Można było mieć nadzieję w piątek bo wzrost kursu o 33% na sporych obrotach (900 tys. zł) wydawał się zrealizowany przez tzw. silne ręce. Bo gdyby tak było to dawało nadzieję, że ktoś większy wie więcej niż drobnica i dlatego mocniej zebrał akcje pod koniec piątkowej sesji. Ale dzisiaj ten scenariusz pękł jak bańka mydlana bo popyt wyparował a zwała kursu o 20% przy obrotach 1,2 mln jasno pokazuje, że nikt większy nie kupował w piątek tylko paru drobnych ciułaczy, którzy myślą, że spółka która jest wydmuszką bez kapitału i która nie prowadzi żadnej działalności da zarobić setki procent.