Ontario trzeba być ślepcem aby nie zauważyć możliwości i sensu takiego działania tj. jak piszesz, że decydent może uratować dwa podmioty. Pytanie zasadnicze po co?
Wokół PBG nic wokół takiego potencjalnego scenariusza się nie dzieje, a jest odwrotnie. Za raportu na raport maleje "majątek" firmy.
W PBG nie ma już pracowników, nie ma sprzętu, nie ma infrastruktury, nawet nie ma Zarządu tylko zarządca komisaryczny.
Za to są niesamowite długi, nierozwiązane sprawy sądowe i roszczenia podwykonawców i byłych pracowników na setki milionów złotych.
Teoretycznie gdybyś chciał kupić dom do remontu dla siebie i rodziny to rozważałbyś kupienie w pakiecie drugiego rudery w kiepskim miejscu z ogromnymi długami naddającego się tylko do wyburzenia, a i nawet wtedy gdy to z jakiegoś powodu to zrobił pakując ogromne pieniądze, ale ten drugi dom jest w kiepskim miejscu i ma na hipotece dług, który będzisz spłacał 150 lat?
Strupy się odcina