Raczej chodzi o zaniepokojenie kosztami jakie może ponieść spółka w związku z uziemieniem i wynajmowaniem innych maszyn (jeśli potrwa to do sezonu letniego). Co do problemu Boeingów to wydaje się, ze bardziej chodzi o zle szkolenie / zaznajomienie pilotów z maszyna niż jakiś fatalny błąd systemu. W innych przypadkach piloci przejmowali sterowanie od komputera wbrew informacjom ze nie jest to możliwe.