- Z jednej strony szansą na poprawę na rynku, blokowanego niską wydajnością sieci, jest cable pooling. Pozwala on na tworzenie instalacji hybrydowych wiatrowo-słonecznych bez konieczności uzyskiwania kolejnego przyłącza do sieci. To doskonałe rozwiązanie zarówno dla inwestorów, jak i dla naszego systemu elektroenergetycznego. Z drugiej zaś strony mamy olbrzymie środki w ramach programów unijnych przeznaczone na transformację energetyczną. Do 2030 r. szacowane są one na ponad 400 mld zł, a według naszych szacunków pula projektów, której bezpośrednim beneficjentem może być ONDE, warta jest ponad 50 mld zł – przypomina Paweł Średniawa. – Uwolnienie tego potencjału zapewne trochę potrwa, ale w horyzoncie 2-3 lat trudno o bardziej perspektywiczny i dynamicznie rozwijający się rynek, niż OZE – podsumowuje prezes ONDE.