Te fora nie mają chyba ułamka skali dyskusji jakie generuje Facebook.
Większość dyskutujących to studenci zatrudnieni do promowania marek (tzw. marekting "szeptany"), w ogóle większość forów traci zainteresowanie, a taki np. wizaz.pl w ciągu pół roku stracił z 1/3 widoczności w Google, kafeteria.pl maks osiągnęła latem 2017 dziś mają jakieś 40% z tego.
Trudno dziś uznać te miejsca za szczególnie kluczowe w budowaniu relacji z klientami, czy choćby monitorowania ich opinii.