Piszcie, ale do KNF, prokuratury, a potem do Strasburga, bo inaczej nic nikt nie zrobi, a sprawa się przedawni. Tu i w prasie jak zawsze tylko 'mydlenie oczu' i sprawianie wrażenia, że niby coś się dzieje, ale bez konkretnych pism i pozwów to nic nie ruszy. Kluczowe będzie również rozstrzygnięcie w sprawie City.