Wręcz przeciwnie: jeśli orlenowskie fundusze mają wypuścić z łap Energę , to
będą chciały na tym zarobić-kupując akcje Energi,również zarobią,bo będzie dywidenda z Energi,pożyczanie pieniędzy kosztuje,a emisja akcji,to jedna z form pożyczania pieniędzy
Orlen ma ograniczenia kredytowe,-szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem tekst w tym artykule,chyba,ze obajtkowi menadżerowie pożyczali kasę w polskich bankach pod limity,by póżniej tą sama kase pożyczyć Enerdze i stąd to ograniczenie
Nie upieram się przy żadnej z opcji wydzielenia Energi z Orlenu,zadna nie jest doskonała,ale uważam,że Energa odzyska niezależność w ten czy inny sposób,czy nam się to podoba czy nie,nigdy,za żadnej władzy nie byliśmy ich "oczkiem w głowie"co najwyżej skrzystamy miej lub bardziej "przy okazji"politycznych wojenek o Energę,że skorzystamy,jestem pewnien,nie wiem tylko mniej czy bardziej?na teraz,wiele wskazuje,że jednak mniej,ale GG cały czas walczy by było "bardziej",dlatego namawiam Ciebie,emeryta,porozumienie emeryta czy jak to nazwiecie,do kontaktu z Bielańską i argumentowania im,że to Energa jest bardziejpotrzebna Orlenowi,niż Orlen Enerdze,ze Orlen=SP i jego wiarygodność/powaga itd,dlatego Orlen musi przy podejmowaniu decyzji -co dalej z Energa?zachować się przyzwoicie,jakpartner biznesowy,nie jak okupant,bo do tej pory zachowuje się względem Energi jak okupant czy kolonizator