Wiem że inaczej było ale triki podobne, pamiętam wywiady prezeski, pakietówki itd wszystko wychodziło na prostą kurs odbił setki tyś pkc na fiksie niebo, i wtedy opchnęli reszte. Bo oczywiście znalazł się sprzedawca na te pkc. Później było tylko gorzko, pamiętasz co zrobiło spółce dobrze? Jak ten cały kram się wycofał. Tu tak samo jak petrodziady opchną akcje, zarząd z prezesem odejdzie i praca od podstaw w oparciu o głównych kontrahentów jak systhos. Dopóki oni tu będą nie będzie dobrze, czemu tak myślę, bo gdyby dobrze rządzili Chemos byłby po 4-8 zł nie 0,4. Po co te obligi, przejęcia itd. Nie można było poprostu świadczyć usług w swojej branży i zarabiać?