Będę monotonny - wiem.
Kilka tygodni temu, gruby zrobił numer z 2240, uważajcie aby nie zrobił ponownie numeru tylko ze spadkami.
Ci którzy mają już S - sugeruję wyjście.
Ci którzy mają L - czekać, nie panikować.
Ci co poza rynkiem - czekać nie wchodzić, ewentualnie wejść, ale z zaciśniętymi zwieraczami i oczami permanentnie skierowanymi na monitor.
Wczoraj napisałem, że jesteśmy w BARDZO ważnym miejscu, kurs praktycznie może obecnie wystrzelić do góry (2120, 2370), jak i polecieć dosyć głęboko (1840,1200 i niżej). Osobiście uważam, że wszystko zależy od tego jak zachowa się Ameryka. Azja ma olbrzymi problem z wychodzeniem kapitału z ich rynku. Kapitał ten musi znaleźć nowe miejsce. Ameryka Południowa już przegrzana do granic (stąd między innymi tak olbrzymie problemy z opanowaniem inflacji u nich). Afryka jest w zasięgu Chin i Rosji. Muszą gdzieś ulokować ten kapitał. Jak sądzicie, gdzie będą go lokować? Moim zdaniem u siebie, jak i na "starym kontynencie". Słyszeliście wczoraj, że USA daje nam 2 mld pożyczki na zbrojenia? Tak od siebie? Tak bez niczego? Oni nie mają co robić z pieniędzmi! Z kolei kupowanie obligacji skarbowych (poza konsumenckimi, liczonymi w oparciu o wskaźniki inflacyjne, których nie oferuje się inwestorom instytucjonalnym), w tak ryzykownym momencie jest bezsensowne. PS. Ponoć ropa lada chwila ma polecieć na 40-60, USA już interweniują u Saudyjczyków i to bardzo mocno.