No i jak to widzicie na nowej serii?
Wzrosty, czy spadki?
Dla mnie sprawa coraz bardziej oczywista, aczkolwiek pewności z grubasem nigdy nie można mieć.
Co do cen paliw, to przez półtora roku zarabiali miliardy, więc teraz mogą je oddać, co mega pomoże całemu krajowi.
Z punktu widzenia ekonomii w jej najprostszej postaci - co ma bardziej pozytywne znaczenie, tanie paliwo dla każdego, czy dywidenda/podatek do SP i rozdanie w programie społecznym? Odpowiedź jest oczywista, wiadomo co bardziej pomoże gospodarce. No i mocno przydusi inflację.
Jak tydzień temu pisałem, że Glapa po raz pierwszy mówił dobrze, to mnie tutaj gromiono :)
Jednak nagle, po kilku dniach, coraz więcej ekonomistów z różnych instytucji zaczyna otwierać oczy i widzi, że inflacja rzeczywiście może w przyszłym roku spaść, do 5-6%, a to trzykrotnie mniej od 18%! No i skoro tak spadnie, to rzeczywiście należy pobudzić gospodarkę, bo bez pobudzenia recesja murowana.
Wracamy do wzrostów.
Po raz drugi napiszę - wiem szok; ale coraz bardziej przemawia do mnie TKM.
Na trzecie powtórzenie, poczekam kilka tygodni, wtedy będziemy już więcej wiedzieć.