Wyobraźmy sobie grę losową w której ja wygrywam 10zł a przeciwnik 20zł. Oraz drugi przypadek w którym ja wygrywam 5zł a przeciwnik nic. Absurdalne jest to, że bardzo wielu ludzi w badaniach statystycznych za korzystniejszy dla siebie wybiera ten drugi przypadek, upatrując satysfakcji w tym,, że mają więcej od przeciwnika, a nie w obiektywnej większej korzyści dla siebie z wygrania 10zł.
Problem z komp i jego prezesem jest podobny. Ironizując czy ten facet jest zdolny utopić własną firmę tylko po to żeby się z nikim nie podzielić. Globalnie plan jest taki żeby maksymalnie obrzydzać firmę inwestorom i dawać do zrozumienia won stąd w celu całościowego przejęcia. Natomiast ryzyko to pojawienie się trzeciego dużego gracza z prawem głosu na walnym. Jeśli takowy istnieje to na tą chwilę trzyma sztamę z prezesem czekając na tanie zakupy.
Komp ma 200 salonów sprzedaży, to jest duży stabilny biznes co sam prezes kilkanaście miesięcy temu powiedział tu na forum.
Zyski rok do roku powyżej 10mln, kapitalizacja 60. Wątpię czy jest druga taka spółka na GPW