Elżbieto.
Z tych dwóch propozycji, które podałaś wybrałbym TULIPAN. Dlaczego? Bo nazwa prosta do zapamiętania. Jeśli nie wierzysz, to poczytaj trochę zagadnień z zakresu copywritingu (sztuka pisania reklam i "dobrych tekstów").
Co do rozliczeń, to musisz sama podjąć decyzję.
Ale odpowiem Ci w sposób manipulatorski:
Gdybym był na Twoim miejscu rozliczał bym się kartą podatkową. Jest najprościej. Wysokość podatku ustalana jest przez US, który raz w roku wyznacza stawkę miesięczną.
Stawka obliczana jest według pewnych zasad, o których tutaj nie będę pisać.
Wniosek o zastosowanie karty musisz sama złożyć w US przed założeniem działalności.
Ale:
1. Nie korzystasz z usług innych firm - po co?
2. Zatrudniasz pracowników tylko na umowę zlecenia - i super... wyślesz kilku pracowników ze swoimi kwiatami w czasie jakiś imprez i to na prosto skonstruowaną umowę zlecenia. Innych pod cmentarz, a jeszcze innych do dobrych restauracji... itd... Kasa jak się należy....
3. Twój mąż nie może prowadzić podobnej firmy - ale może robić za wielbłąda i przywozić Ci kwiaty z działek sąsiadów(to oczywiście żart).
Weź te pieniądze z Funduszu Pracy. Wmontuj je w najpotrzebniejsze wydatki (ale pamiętaj, że wydatkować możesz fundusz w pewnych procentach, sprawdź ile i na co możesz wydatkować).
Pozdrawiam Cię i życzę... już wiesz czego.