Swoją drogą, to co się dzieje na polskiej giełdzie jest niesamowicie przykre, żałosne, irytujące i... niebezpieczne. Pompowane w niebiosa są wydmuszki, zadłużone spółki, niezarabiające bańki, itp., a spółki przynoszące ogromne zyski, z dobrymi fundamentami i wskaźnikami spadają w przepaść i wyznaczają sobie kolejna dna. 80% hajsu mam ulokowane w spółki, które mają tak żałośnie niski C/Z, że to się w głowie nie mieści...
Codziennie 75-85% kapitału bawi się na trupach z wig20, a realnie dobre i bardzo dobre spółki małe i średnie pozostają niezauważone. Mam na myśli oczywiście ATA, ale też np. Asbis, Bowim, Mirbud, Mobruk, Alumetal, Kernel czy nawet Elektrotim i Remak. Obczajcie sobie ich wskaźniki i stałe/rosnące zyski...
Tutaj mamy to samo; baltic index ma wahania jak baba co miesiąc, ale i tak spółka skazana jest na duże przychody i zyski w najbliższych kwartałach, a dodatkowo spółka się rozwija i w przyszłości będą chcieli przejść na główny parkiet. Podobnie na OTS; tam też spółka w stosunku do planów również jest niedowartościowana i dawno temu już powinna cena za akcję być dużo wyższa.
Pozostaje mieć nadzieje, że i te spółki dostrzeże poważniejszy kapitał...