Bardzo ciekawa wypowiedz Newmana.Sam jestem na paru lat na MSX, nie zrealizowa-
lem w 2007 do konca zysku (1300 %),bo chytrosc zjadla rozum ale mimo wszystko
nadal wierze w ta spolke.Nie rozumiem ciebie Jato jak i Bankiera bo jesli rzeczywiscie
MSX wedlug was nie ma szans na jakiekolwiek wzrosty to po co siedzicie na tym forum,
jest przeciez ponad 150 innych spolek na gieldzie.W wypadku Jato jak na dloni widac
zgorzknialosc i zawod polaczony mimo wszystko z nikla nadzieja,przekora kaze mu pisac inaczej,nie wierze ze nie ma akcji i czeka bo niby i na co?Jesli ktos nie ma akcji danej spolki to po co bez przerwy nia sie zajmuje,moze przeskoczyc na inne forum.Inna rzecz to
zarzad i prezes ale to opisalem juz pod innym nickiem.