Patrze na obroty i w pierwsze kilka dni po debiucie mielilo sie ok. 100-200 tys. papiera dziennie (obroty 200, 400, 500 tys. zł.). To sporo wyzej niz niektore firmy informatyczne jak PILAB, gdzie obroty maksymalnie byly 19 tys. zl.
Akcji jest malo wiec musiano sie bawic miedzy soba. Tu faktycznie bedzie mozna zrobic wszystko. Sadze ze jazda pod granice lock-upow jest calkiem realna. Perspektywy sa, spolka nie jest powolana "wczoraj" a na rynku od 10 lat, cos interesujacego robi itd.