Inwestora nie ma, jest tylko doradca, który na czas nieokreślony - ile będzie się dało,
będzie wyciągał z MedAppu resztki pieniędzy za nie mówienie im, że w to gówno nikt nie wejdzie;
a ewentualne przejęcie tego, co może być coś warte, dokona się wkrótce za pośrednictwem syndyka.