Kiedyś kupiłem Astarte po około 9zl , wytrzymalem do 50zl, potem po pierwszej euforii, zalowalem.Odjechala na ponad 100zl.Zawsze ja obserwowałem i gdy zeszła do moich poziomów kupowałem( partiami od grudnia)Firma jest prowadzona przez mądrych gości, nie jest rozwadniana emisjami ( to rzadkość) a plany i przyrost zysków bardzo fascynujący.Patrząc się na wykres pięcio letni, mam wrażenie ze ze po dwu latach wzrostu i teraz roku korekty , jesteśmy przed nowa fala , która po analizie przyszłych planów powinna podniesc cenę akcj do ok 200zl w roku 2013.Dla pesymistow , przypominam sobie jak była po 35zl ,,analitycy" pisali sprzedaj wartość docelowa 28zl. Oczywiście papier rósł dalej do 105zl.. To samo jest teraz.Tylko ciekawa ze firma jest mała i mało płynna , a recenzuje ja aż sześć biur, a wszystkie fundusze emerytalne, maja ja w portfelu.( ujawniły na koniec roku)Na koniec przypomnę ze co roku zaskakuje większymi wynikami od prognoz.