Pewnie przeoczyłeś aspekt 10 dni, ale widzę inne podejście do kursu, co wygląda lepiej. Może napiszę inaczej. Wizja jest pesymistyczna z powodu mechanizmów, które teraz się tworzą.
Wyobraźmy sobie równię pochyłą z poruszającym się po niej elementem i sprężyną. Kąt równi to realne wsparcie — inwestorzy długoterminowi i klienci. Sprężyna to krótkoterminowe dźwignie cenowe wzmocnione przez kurs BTC. Mechanizm sejfu i ABO wzmacnia reakcję sprężyny na ruch BTC, ale jednocześnie spowalnia ten ruch (tu: 90%), kosztem obniżenia efektywnego nachylenia równi. To działa, jeśli siły równoważące podnoszą kąt równi.
W idealnym scenariuszu element jedzie w górę, sprężyna oscyluje kontrolowanie, a ABO tłumi nadmierne naciągnięcie (na tym zarabiają, sprytny mechanizm, bo w teorii pomaga). Problem teraz jest taki, że sprężyna jest naciągana bez podniesienia kąta równi. To zwiększa odchylenia; krótkoterminowe dokupowania tylko dokładają naprężenia. Gdy uczestnicy widzą naciągniętą sprężynę i nie inwestują w podniesienie kąta, narasta dysonans wzmacniany przez BTC i uruchamia się spirala śmierci — system oscyluje bez kontroli i sprężyna pęka.
Traderzy i naganiacze działają procyklicznie: przy rosnącym kursie dorzucają kapitał, co dodatkowo naciąga sprężynę bez realnego podniesienia kąta równi. Ich krótkoterminowe zakupy zwiększają widoczne odchylenie ceny i zachęcają innych do podobnych działań. Efekt to szybkie narastanie naprężenia przy braku fundametalnego wsparcia. Kiedy dynamika się odwraca, ci sami gracze często wychodzą pierwsi, potęgując spadek i przyspieszając destabilizację.
ABO oczywiście jest zabezpieczone i wie, co robi, ale przy dodatkowych czynnikach jak konkurencja, ETF czy GDLC kąt równi może nie nadążyć. Brak kapitału i inwestorów może sprowadzić kąt do zera i wtedy kurs zacznie oscylować wokół ceny warantu, co miało miejsce w innych spółkach. Hipe wcale nie jest pożądany w tym momencie, stąd kurs pewnie wygląda jak wygląda, a sytuacji nie można porównywać do Vakomtek. Porównania do przykładów z USA są mylące ze względu na różny czas i kulturę inwestowania, gdzie traderzy giną w gąszczu wielu inwestorów i nie destabilizują kursu. Można poprawić sytuację, przez warunki umowy, a czasem pojawiają się dodatkowe czynniki zewnętrzne jak w sytuacji Japonii (słaby jen plus regulacja, nie pamiętam nazwy, ale obniżała podatek przy inwestycji, co zachęciło klientów).