Chcą zarobić. Przypadków nie ma. Byli ustawieni pod progiem, żeby skupić tanio nie wywoływać szumu. Teraz skupują dalej, bo pewnie lada moment coś się wydarzy. Fundusze są o krok przed zwykłymi szarakami, więc pewnie wiedzą coś, czego my nie wiemy. Samo wykazanie dochodu nie byłoby powodem, żeby tak na grubo wchodzić.