Wszyscy płaczą nad tym, dlaczego nie sprzedałem... Oczywiście, mogłem i z perspektywy czasu bym to zrobił, bo odkupując później miałbymznacznie więcej akcji. Nie sprzedałem, bo liczyłem i nadal liczę, że kurs odbije. Nie wylewam łez na forum, ile to jestem w plecy, bo nie widzę w tym sensu. Nie są to środki, które są mi potrzebne do życia i mogę spokojnie czekać kolejne 15 lat, jak co poniektórzy mi tu imputują :-D.
Martyna, z jedną kwestią się nie zgodzę- Wikana to nie jest absolutnie żaden balon, ma najwyższe w historii zyski, skromną bo skromną, ale dywidendę, spłaca zadłużenie, ma kolejne zlecenia. Tak samo Herkules, gdzie Sanwil jest w akcjonariacie- kupują nowy sprzęt, wszedł nowy inwestor. Jedyny minus tego wszystkiego jest taki, że jest małe zainteresowanie papierami, już wspominałem, że dla mnie obroty poniżej 100k na takich spółkach to nie obroty, nie mają nic wspólnego z fundamentami, można sobie ładnie sterować kursem.
A ty scett, jak tak bardzo chcesz, to mogę zrobić najazd na Sferaneta i też troszkę pospamować, będzie weselej, co? :-)