"Wyszliby na kłamców"? Niekoniecznie. Po pierwsze w oczach ludzi i tak już wyszli zupełnie fatalnie i szczególiki tego nie zmienią. Po drugie najłatwiejszą formą połączenia byłoby przejęcie. Bez konieczności głosowania, możliwości ewentualnych protestów, uwag rewidenta powołanego przez sąd itd. Więc jeśli w pierwszym wezwaniu osiągnie bardzo wysoki procentaż to następne wezwanie i squeeze out wydają się bardzo prawdopodobne. Także zaniechanie połączenia jest dobrą opcją. Wydzielony General Partner się przyda. Najważniejsze żeby opłaty z MCI do PEM byłby opłacalne dla Czechowicza. Będą.
Całkowite opuszczenie PEM jest prostym błędem, ponieważ Czechowicz go jeszcze nie opuszcza. Przy jego zmyłkach naprawdę niczego nie można wykluczyć. Na przykład tego że jako akcjonariusz MCI będziesz nadal słono płacił PEMowi za zarządzanie. Co najmniej należy zachować taki sam ułamek PEM jaki ma się ułamek MCI. Wtedy nie ma ryzyka, bo nawet jeśli PEM zostanie wyzerowany to na rzecz MCI.
Natomiast przeważone pozostanie w PEM faktycznie jest niebezpieczne. Zagrożenie słabym parytetem do drobiazg. Dzisiaj zaszantażowano wyzerowaniem w sytuacji gdyby ktokolwiek protestował w sądzie.