rynek-kolejowy.pl :
"Kontrakt z powodu licznych problemów ruszył z miejsca w niewielkim stopniu. Jak pisze Newsweek (powołując się na nieopublikowany jeszcze raport Najwyższej Izby Kontroli) PKP PLK przygotowując budowę systemu, nie uwzględniła wystąpienia na etapie realizacji ryzyka nieusuwalnych kolizji między inwestycjami”. Inspektorzy NIK zwracają uwagę, że PKP PLK przygotowując budowę GSM R, nie zadbały nawet o prawo własności do gruntów, na których miały stanąć instalacje. „Działając nierzetelnie i planując roboty, PKP PLK nie uwzględniła ryzyka niedysponowania całością gruntów na cele budowlane” – wynika z raportu NIK cytowanego przez Newsweek.
Izba dodaje, że kolejarze zaniedbali podpisywanie umów na wykorzystywanie nadajników GSM przez cywilnych operatorów, które są stopniowo wyłączane na rzecz nowszych technologii (4G i 5G). Już po wyłonieniu wykonawcy inwestycji, czyli konsorcjum z Nokią na czele, okazało się, że część przygotowanej wcześniej dokumentacji, w tym pozwolenia na budowę, straciły ważność. Do tego dochodzi niezgody między PKP PLK a wykonawcą co do liczby budowanych masztów, terminu. – W efekcie opóźnienie inwestycji przekracza tysiąc dni. Po pięciu latach budowy i kilkanaście tygodni przed jej planowym ukończeniem udało się postawić jedynie połowę z 1270 masztów, a tylko do nieco ponad stu doprowadzono zasilanie elektryczne – mówi informator Newsweeka. Zdaniem gazety, unijne dofinansowanie w wysokości 2,3 mld zł jest poważnie zagrożone."