Myślę, że możnaby taki opłatek połączyć z walnym. Tzn. najpierw WZA, na którym zostałyby zatwierdzone raporty za 2018-2022, a po zakończeniu walnego nastąpiłaby część nieoficjalna z opłatkiem a Jacek mógłby coś zaśpiewać. Zbiegłoby się to w czasie ze wznowieniem notowań, ponieważ zatwierdzenie raportów przez WZA będzie mogło nastąpić po publikacji pozytywnych opinii rewidenta.
Martwię się tylko czy nie trzeba będzie zamienić opłatka na jajko i zająca...