W mojej ocenie pozytywne jest, że obok innych spółek ukraińskich z rynku głównego wskazano także na AGL, gdzie dla większości ta spółka nie istnieje. Pamiętam do dziś jak ok. 8 lat temu w tvn biznes (wtedy jeszcze archiwalne nagarniania były dostępne w necie) wypowiadał się jakiś analityk z domu maklerskiego, specjalista od spółek rozlewniczych, i gadał tam o astarcie, kernel itp. i to momentami bardzo sensownie. W pewnym momencie zostało zadane pytanie od widza programu - jak ocenia on spółkę Agroliga z NC - wtedy facet (analityk) powiedział, że nie zna zupełnie takiej spółki. Dla mnie to był jasny dowód, że duża cześć inwestorów z samej tylko zasady nie chce mieć nic wspólnego z NC i nie interesuje się notowanymi tu spółkami.
Artykuł pomimo swoich wad zawiera dwie najważniejsze informacje - kapitalizacja, oraz wartość przepływów pieniężnych z dział. operacyjnej.