Ale co? Wyznacznikiem dla Ciebie w inwestycjach są potencjalne utracone wzrosty czy zrealizowane rzeczywiste zyski? Bo idąc Twoim tokiem myślenia mógłbym codziennie mieć doła patrząc na tabelę "największy dzienny wzrost"... Masz swój horyzont inwestycyjny - zgaduję, że bliski spekulacyjnemu (polecam OZE, spółki covidove i CD Projekt) - ja mam inny. Dostosuj inwestycje do zamiarów, to unikniesz frustracji... Albo podziel portfel na część inwestycyjną i spekulacyjną, w jego pierwszej części MVP dobrze się zmieści.