Mikołaj - a oni mordują , niszczą wszystko by pokazać siłę , a pokazują tylko swoją słabość i beznadzieję.
Ukraińscy żołnierze wyzwolili osadę w obwodzie dniepropietrowskim
W listopadzie Rosjanie ogłosili zdobycie wsi Tychy - lubię browar tyski ale to nie nas dotyczy.
https://images.unian.net/photos/2025_12/1765058155-6415.jpg?r=89478Żołnierze 67. Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej Sił Zbrojnych Ukrainy wyzwolili wieś Tychy w obwodzie dniepropietrowskim . Informację tę podano na stronie brygady na Faceb.....
67. Brygada Strzelców Zmotoryzowanych wspominała, że 21 listopada Rosjanie opublikowali nagranie wideo, na którym żołnierze wroga machają rosyjską flagą w kierunku Oleksandriwki, i ogłosili zdobycie miejscowości Tychy i Widradne w gminie Pokrowska.
„Dzięki skoordynowanym i jasnym działaniom, umiejętnemu planowaniu i odważnej realizacji, bojownicy 67. oddzielnej brygady zmechanizowanej wyparli wroga z Tykhye i oczyścili wieś z okupantów” – głosi oświadczenie brygady.
67. Brygada Strzelców Zmotoryzowanych podkreśliła, że Tychy znajduje się obecnie pod kontrolą wojska ukraińskiego.
Nazarenko zauważył, że w ostatnich dniach wróg utrzymuje „napięcie”, które panowało na początku wiosny i lata. Jest to głównie presja ze strony małych grup piechoty i „mięsnych szturmów”.
Ponadto szef rekrutacji do 10. Korpusu, Andrij, o pseudonimie „Strateg”, poinformował, że ukraińscy bojownicy utrzymują Kupiańsk w obwodzie Charkowskim. Zaprzeczył rosyjskim doniesieniom o zdobyciu miasta.
W czwartym roku wojny, jeśli chodzi o rozwój technologiczny, nie ma czegoś takiego jak „linia frontu” – twierdzi Nazarenko.
https://images.unian.net/photos/2025_11/1762606457-1394.jpg?r=818837Rosyjskie siły okupacyjne nie rezygnują z prób natarcia w kierunku Pokrowskiego .Sytuacja tam jest bardzo trudna.
Oświadczenie to wygłosił na antenie kanału telewizyjnego „My Ukraina" Wołodymyr Nazarenko, zastępca dowódcy 4. batalionu „Siły Wolności” 4. brygady „Pogranicze” Gwardii Narodowej Ukrainy. Według niego wróg wywiera presję głównie w małych grupach.
„Tempo jest niezwykle wysokie. W ciągu ostatnich kilku dni, a nawet miesięcy, wróg utrzymywał „gorączkę”, którą zyskał wczesną wiosną i latem. To głównie nacisk małych grup piechoty, ataki wręcz. Ataki niczym z taśmociągów wzdłuż dobrze wydeptanych ścieżek, plantacji i lasów” – powiedział.
Wojsko zauważyło, że wróg próbuje infiltrować coraz dalej. W czwartym roku wojny, jeśli chodzi o rozwój technologiczny, nie ma czegoś takiego jak „linia frontu”. Istnieje tzw. „strefa śmierci”, strefa aktywnych działań bojowych.
„W tych warunkach rozumiemy, że im wcześniej wykryjemy wroga, tym większa szansa, że do niego nie dotrze. Mówią o tym raporty Sztabu Generalnego. Dziesiątki starć, szczególnie na kierunku Pokrowskim. W większości przypadków te starcia kończą się tym, że wróg nie może kontynuować natarcia. Niestety, gdzieś zdarzają się pojedyncze natarcia, ale są one oddawane wrogowi kosztem bardzo dużych strat” – stwierdził Wołodymyr Nazarenko.
Sytuacja na froncie
Według Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy, od rana 6 grudnia, do godziny 22:00, doszło do 151 starć bojowych z wrogiem na linii frontu. Najwięcej odnotowano na kierunku pokrowskim. Tam rosyjscy najeźdźcy próbowali przebić się przez pozycje ukraińskich obrońców 39 razy.
Rosja twierdzi, że ma pełną kontrolę nad Kupiańskiem w obwodzie charkowskim. Jednak ta informacja nie jest prawdziwa. Szef rekrutacji do 10. Korpusu, Andrij o pseudonimie „Strateg”, powiedział, że miasto jest w rękach Sił Obronnych Ukrainy.
kacapy jeszcze was tysiące polegnie za putina , za "wielką rosję" a ona już na dnie.