Forum Gospodarka i polityka +Dodaj wątek

Re: 02.12 czas rozliczenia.

Zgłoś do moderatora
Syrsky o Kupiańsku: Ukraińskie Siły Zbrojne poprawiły swoją pozycję taktyczną w mieście.
Sprzątanie trwa.

Ukraińscy obrońcy oczyszczają miasto Kupiansk z okupantów. Obecnie Siły Zbrojne Ukrainy wypierają wojska rosyjskie na północ od miasta, a także z innych obszarów, gdzie nadal obecny jest wróg.
Poinformował o tym portal Charter97.org , powołując się na wypowiedź Naczelnego Dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy Ołeksandra Syrskiego na Facebooku.
Poinformował, że dzisiaj, 2 grudnia, współpracował z jednostkami grupy poszukiwawczo-uderzeniowej i grupy taktycznej Kupiańsk. Omówili działania mające na celu stabilizację sytuacji w tym rejonie.
„Słyszałem raporty o sytuacji operacyjnej – informacje są zachęcające. Nasze jednostki zdołały znacząco poprawić swoją sytuację taktyczną w samym mieście. Drogi infiltracji wrogich grup sabotażowych i rozpoznawczych zostały zablokowane” – donosił Syrski.
Według niego, oczyszczanie Kupjańska z rosyjskich okupantów jest obecnie w toku. Dodał, że jedyne „sukcesy” Rosjan dotyczą sfery propagandy.
„Pracujemy nad stopniowym wyparciem wroga z jego przyczółka na północ od miasta, a także z szeregu innych obszarów, gdzie Rosjanie wciąż utrzymują swoją obecność” – zauważył Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy.
Sirsky podkreślił, że podziwia „odwagę i profesjonalizm żołnierzy, którzy wykazują się wyjątkową odpornością i gotowością do zniszczenia wroga”.
„Wydałem instrukcje, aby zapewnić naszym żołnierzom wszystko, czego potrzebują, w szczególności dodatkowe środki zwiększające siłę ognia przeciwko wrogowi” – ​​dodał.

„Rozmieścili kilka pułków w pobliżu trzech stodół” – mówił ojciec „mobika” o „bohaterskiej ofensywie” armii rosyjskiej. WIDEO
W sieci pojawiło się nowe nagranie Aleksandra Anorina, ojca rosyjskiego poborowego, który po raz kolejny publicznie oskarżył dowództwo 102. Pułku o celowe rzucanie żołnierzy na rzeź. Film udostępnił kanał Telegram „Ukraina 365”.
Anorin wypowiada się ostro, bez cienia aluzji. ​​Nazywa propagandzistów takich jak Władimir Sołowjow „żmijami” i podkreśla, że ​​to, co pokazuje rosyjska telewizja, nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.
Według niego jego syn i inni bojownicy są rzucani „jak kłody” prosto pod ukraińskie drony – bez ochrony, bez środków technicznych, bez odpowiedniego planowania. Twierdzi, że dowództwo nie jest w stanie zapewnić nawet najbardziej podstawowego sprzętu do walki z dronami FPV. W rezultacie kilka pułkowych składów po prostu leży w pobliżu „trzech szop”, jak to ujął. Anorin nie wyklucza, że ​​takie decyzje są „podobne do pracy na rzecz wroga”, bo inaczej trudno wytłumaczyć ten absurd.
http
s://t.
me/U
krai
ne_365Ne
ws/112901
Mówi, że rosyjscy żołnierze są zmuszani do marszu „pod odpowiedzialnością karną”, jak to ujmuje, „jak mięso”. Taktyka jest prosta i cyniczna: niech nasi mają więcej dronów niż wróg. Tak właśnie wygląda słynna „nasza ofensywa”, którą „kwaśni patrioci” na kanapach uwielbiają się chwalić.
Anorin podkreśla: niekompetencja dowódców okupiona jest ludzkim życiem. I choć propaganda mówi o „zdobywaniu miast”, na polu bitwy wszystko sprowadza się do prymitywnego „rzucania mięsem”, za co płacą ci, którzy zostali zmobilizowani.
Przypomnijmy, że od 30 listopada do 1 grudnia rosyjskie wojska stracili 1060 żołnierzy na froncie ukraińskim Dodatkowo Siły Zbrojne Ukrainy zniszczyły jeden czołg, 6 bojowych wozów opancerzonych, 14 systemów artyleryjskich, 71 pojazdów i 239 dronów.