pod pozorem zgodności z prawem, nawet wyrok SA o tym mówi,to po pierwsze,po drugie.niezgodne z rozumem,nikt nie sprzedaje w dołku notowań,tak jak nikt nie sprzedaje np.swojego lokalu usługowego,który zarabia milion rocznie za trzyletnie zarobki z tego lokalu,tak jak nikt nie sprzedaje własnego mieszkania/domu/samochodu za 1/3 wartości.Zasada wyżej mówi-nie można czerpać korzyści z własnego bezprawia-czyli to,ze Sasin,pod argumentem długoterminowego interesu sp,sprzedał udziały w Enerdze po okazyjnej cenie oznacza,że złamał prawo,bo jego decyzja spowodowała pokrzywdzenie tysięcy innych współakcjonariuszy Energi itd,itd