Krótka historia mojej inwestycji w SIM.
Szukałem czegoś z branży game. Kilka innych inwestycji z branży ogarniętych, trafiam na SIM. Spora przecena, sporo obietnic, wchodzę po 20 zł, przecież niżej już taka spółka nie może zlecieć. Raporty okresowe OK, jakieś zyski, obietnice gier dalej podtrzymywane, zarząd kupuje drobne ilości akcji. Wszystko wygląda w miarę OK. Kurs spada, potem wraca, potem spada itd. Wchodzę na forum Bankiera. Wszyscy zachwalają spółkę, tylko Piotr narzeka. Myślę - dziwak. Ale to naprawdę jedyny gość, który pisał że tutaj coś jest nie tak vs kilkanaście innych osób piszących że zaraz będzie tutaj rakieta, że firma ma długoterminowe strategie, że ma zyski, 150 zł do końca roku będzie. Skupiam się na analizie raportów firmy. Jeżeli są wykazane "zyski" to nie dzięki grom. Obietnic związanych z grami sporo ale żadne nie są realizowane. Wychodzę po 21 zł z drobnym plusem. I od tego momentu kurs zanurkował do 10 zł. I pomimo że tylko Piotr pisze uparcie że tutaj coś nie gra, reszta uparcie twierdzi że to super spółka gamingowa. Nie jestem trollem, nie mam już akcji, śledzę spółkę z ciekawości kto miał rację. Na dzień dzisiejszy mogę stwierdzić że tylko Piotr ostrzegał innych a 99% pozostałych bywalców forum dalej twierdzi że tutaj jest wszystko OK. Być może kurs wróci na 20 zł, być może nawet i więcej. Ale pamiętajcie o jednym - sprawdzajcie obietnice wydawnicze spółki z prospektu vs to co w rzeczywistości zrealizowali.
Mi się udało nie stracić ale pewnie nie każdy ma tyle szczęścia. Dla nowych inwestorów rada - róbcie własną analizę a nie czytajcie opinii na forach.