Przyznam się, że mam naprawę szkody w PZU S.A. z OC sprawcy wypadku i muszę przyznać że marnie to wygląda. Szkoda naprawiana jest 14 miesięcy. Ubezpieczyciel ma problem bo nie stosuje się do zaleceń regulator rynku tj. rekomendacji dotyczącej likwidacji szkód z ubezpieczeń komunikacyjnych z lipca 2022r. punkt 14.3 tej rekomendacji. Chodzi o to że przy szkodzie całkowitej ubezpieczyciel ma obowiązek sporządzić wycenę pozostałości pojazdu (przy szkodzie całkowitej to raczej metoda wyceny metodą likwidacyjną). Ubezpieczyciel próbuje zarobić na poszkodowanych w bardzo wątpliwy sposób tj. przedstawia cenę ofertową osiągniętą na zamkniętej aukcji internetowej która jest organizowana przez spółkę córkę PZU Pomoc S.A.. Śmierdzi tu mocno konfliktem interesów. Dokumentacja związana z aukcją internetową jest przed poszkodowanymi utajniana. Gdy poprosi się opiekuna szkody o przedstawienie dokumentacji szkodowej na podstawie których osiągnięto wycenę pozostałości pojazdu to strugają głupa że aukcja była. PZU S.A. ale nie ma żadnych realnych podstaw w postaci dokumentów. Punkt 14.3 rekomendacji KNF mówi o tym, że w przypadku braku takich dokumentów ubezpieczyciel nie powinien obniżać odszkodowanie o wartość wraku (no nie wywiązał się z obowiązku informacyjnego). Jeśli ktoś otrzymywał odszkodowanie z OC sprawcy wypadku polecam spytać się opiekuna szkody o wycenę jak regulator rekomenduje zawsze to dodatkowa kwota zgodnie z rekomendacją się należy. Ubezpieczyciel działa sprzecznie z zasadami regulatora co może zaowocować zwrotami za wraki na które nie sporządzono żadnych wycen.
Spółka osiąga historycznie najwyższe zyski ale jakim kosztem? W przypadku banków z kredytami w CHF odbiło się to czkawką, PZU S.A. nie uczy się na błędach innych spółkach które są "instytucjami zaufania publicznego".