Forum Giełda +Dodaj wątek

KNF w końcu zabiera się za Ryśka.....

Zgłoś do moderatora
Poniżej treść mojej korespondencji z KNF.
W końcu KNF raczyło mi odpisać na maila treści którego opisałem na podstawie swoich analiz spostrzerzeń oraz własnego śledztwa.Skorzystałem takrze z wypowiedzi 2 forumowiczów którzy myślą podobnie i takrze w miarę łopatologiczny sposób to opisali z co im takrze dziękuję.

PD: Krauze pod kloszem KNF?‏
2012-02-27 Odpowiedz
Od: Anna Rojek (anna.rojek@knf.gov.pl) w imieniu urzad knf (knf@knf.gov.pl)
Wysłano: 27 lutego 2012 13:58:34


Witam,

Dziękujemy za sygnał i zainteresowanie.

Informacja z mejla zostanie przekazane do właściwych pracowników UKNF, którzy wykorzystają je w swojej pracy, a w szczególności ocenią, czy w opisanej sprawie mogło dojść do naruszenia przepisów prawa.
Pragniemy zapewnić, że UKNF podejmie w tej sprawie wszystkie niezbędne działania.

Z poważaniem,


Anna Rojek

Departament Komunikacji Społecznej | Public Communication Department
Urząd Komisji Nadzoru Finansowego | Polish Financial Supervision Authority

Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa | www.knf.gov.pl
' +48 22 262 4859 | * anna.rojek@knf.gov.pl
ü SAVE PAPER - THINK BEFORE YOU PRINT

Do: , ,
Data: 2012-02-24 23:12
Temat: Krauze pod kloszem KNF?


--------------------------------------------------------------------------------



Zwracam się z kolejną prośbą o udzielenie odpowiedzi dlaczego KNF który ma stać po stronie inwestorów bronić ich interesów przymyka oczy udając że nic się nie dzieje pozwalając okradać małych inwestorw.
Mechanizmy które Pan Krauze stosuje w swoich spółkach aby pozyskać kapitał.
Moja wersja skrócona.

Szuler proponuje że sprzeda coś cennego czego na rynku jest powiedzmy tylko 200 sztuk.A sztuka kosztuje 1000złI obiecuje że to dobra inwestycja.Później wprowadza na rynek kolejne 200 szt tym razem po 500zł mówiąc że to super inwestycja a zwykły jeleń myśli że to okazja bo poprzednie kosztowały 1000zł.Nowi zadowoleni starzy sa w dupie bo nie sprzedadzą powyżej ceny rynkowej czyli 500zł.
Szulerowi wszystko uchodzi płazem i myśli no w sumie skoro nabrałem już 400leszczy to wezmę jeszcze wypuszczę towaru tym razem 400szt po 250 zł.Nowi znów myślą że to super okazja bo poprzednie chodziły po 500zł.Co robi łyka.Poprzedni są w dupie poraz 2gi.Nowi szczęśliwi bo myślą że to super okazja.
I tak kręci wały aż na rynku jest 160000000szt po 2,70 nowi łykają bo myślą że to wygrana w totka.I tak to niestety działa.A szuler czuje się bez karny bo przecież on dostarcza wam tego czego wy chcecie czyli papier coraz tańszy.Karmi obietnicami i chwyta się już takich tworów jak :
Advastor Services Ltd
Nihonswi AG
Transcontinental Fund Ltd
Landsgate Marketing Ltd.
Raycliffe Resources Ltd.
Tabacchi Enterprises Ltd.
Masashi Holdings Ltd.
Żeby tylko nikt mu się nie dobrał bezpośrednio do dupy.
Kolejna sprawa to zadłużenie które rośnie w postępie geometrycznym.
A którego na początku nie było.
Tak więc zachowajcie się rozważnie bo kiedyś też myślałem jak wy i i wielu wielu innych.Jak widać zawsze są sposoby by wyprodukować więcej papiera i oszukać kolejnych kusząc atrakcyjną ceną.

Spółki Cypryjskie do których transferowano gotówkę.
Advastor Services Ltd
Nihonswi AG
Transcontinental Fund Ltd
Landsgate Marketing Ltd.
Raycliffe Resources Ltd.
Tabacchi Enterprises Ltd.
Masashi Holdings Ltd.
Czas na nowe podmioty....
Zasada jest taka.
Emisa akcji.
Objęcie przez spółki z cypru
Info
I wywalenie w rynek.
I od nowa.
Tym że sposobem litery w alfabecie się już skończyły i lecą od nowa!!! (panią z relacji bardzo bawi ta sytuacja)
Poniżej ceny 10zł zastosowali jeszcze jeden tik żeby upłynnić papier.
Zakładają lub kupują spółkę za grosze po czym robią z nią księgowe sztuczki hokus pokus i jeb mamy spółkę która z 50tys jest warta 200MLN Petrol płaci za nią akcjami ze niby po 10 zł a spółki z cypru sypią w rynek bo i tak zainwestowali tylko na początku 50tys.
I wszyscy są zadowoleni.
Petrol ma swoje czyli upłynnił papier. I nie musi się spowiadać co robią "inwestorzy" czyli dlaczego sprzedają poniżej ceny nabycia.
Pani z relacji powie Ci w poniedziałek że nie ma wpływu na decyzję inwestorów i co oni robią z akcjami. Głównie dlatego powstały owe spółki żeby spółka nie musiała się tłumaczyć dlaczego wywala skoro wszyscy wiedzą że to krauze i spółka.
Cypr (Krauze) ma swoje bo zarobił sprzedając spółkę 400 000%400 tys %!!!!
Drobni mają swoje czyli chuja warty papier i NADZIEJĘ.
Podsumowując spółki powstają.
1)Dla sztucznego przepływu sztucznych (przewartościowanych) aktywów.
2)Aby móc sprzedawać własny papier po cenach odbiegających od rzeczywistości.
3)by nie tłumaczyć się akcjonariusza mniejszościowym kto i co robi z akcjami.
4)by móc sprzedawać poniżej ceny nominalnej.
Same wały i nikt tego nie widzi?Proszę was gdzie wy żyjecie?

1) Patent
Jeśli kontrolujesz spółkę, której akcje są notowane zdecydowanie poniżej wartości nominalnej a ty potrzebujesz pieniędzy, bo firma ma długi, to musisz w jakiś sposób zdobyć kasę. Bank kredytu ci nie da, bo jesteś niewiarygodny, znajomi też nic nie pożyczą, bo na przykład masz opinię złodzieja. Chciałbyś więc zrobić emisję bez PP, ale to bez sensu, bo nie możesz emitować poniżej ceny nominalnej, a ta jest pięciokrotnie wyższa od tej na rynku, więc nikt tego nie kupi. Dlatego omijasz to. Najpierw każesz kuzynowi założyć na Cyprze (ze względów podatkowych) jakąś spółkę. Nie musi mieć nawet biura, wystarczy adres na poste restante. Następnie tworzysz (to znaczy twój szwagier albo pociotek), bądź nabywasz w Polsce jakąś garażową spółeczkę, trochę działasz, kupujesz dla niej komputer, może jakieś koncesje na coś tam, ale niezbyt drogie, żeby się nie szarpać. Później wyceniasz ją sobie "na tle rynku", na 300, albo 400 milionów PLN. Przedtem jednak sprzedajesz ją tej cypryjskiej, najlepiej z jakąś cudzoziemską nazwą. Po czym - twoja "główna" firma, ta giełdowa, "odkrywa" na rynku istną perełkę - czyli polskiego słupa z komputerem i koncesjami i poczuwa nieodpartą potrzebę jej nabycia. Okazuje się, że właścicielem jest znany ci cypryjski partner handlowy. Idziesz więc do niego i proponujesz mu biznes życia. On sprzedaje ci polskiego słupa za 400 milionów PLN a ty mu za to płacisz akcjami nowej emisji. Drukujesz ich 40 milionów specjalnie na ten cel. Bo cypryjczyk "obejmuje" po 10 złociszów. Nie zależy mu zbytnio, bo koszty własne miał zerowe, w porównaniu z tym, ile teraz zgarnie. Poza i tak wszystko to twoje firmy, tylko zapisane na pociotków albo kumpli:)
Efekt: Twoja giełdowa firma nabywa polską spółkę, wartą teoretycznie 400 milionów, praktycznie nic. Ty mówisz akcjonariuszom, że zrobiłeś złoty interes, zwiększając wartość firmy o 400 milionów. Firma z Cypru wywala akcje w rynek, sprzedając je nieszczęsnym Kowalskim i Nowakom (a raczej ich dzieciom w wieku gimnazjalnym), marzącym o milionach które im obiecałeś. Uzyskujesz co najmniej kilkadziesiąt milionów PLN. Spłacasz długi, kupujesz kochance nową biżuterię i jedziecie się zabawić na Seszele, grzejąc się w ciepełku a wieczorkiem popijając pyszne Dom Perignon.
2)Patent
Ten mechanizm to po prostu jeden ze sposobów na pozyskiwanie środków z giełdy (czytaj od nieszczęsnych naiwnych, bądź niedouczonych, którzy zechcą kupić te akcje). Schemat jest wielostopniowy, jednak mimo wszystko dosyć prosty. Spróbuję wyjaśnić na przykładzie. Powiedzmy że jesteś głównym akcjonariuszem spółki wydobywczej, której statut zapewnia ci decydujący głos we wszystkich najważniejszych sprawach, choćbyś nawet nie posiadał ani jednej akcji. Ty te akcje wprawdzie masz, ale niewiele, jakieś 10%. Rynek z zapartym tchem śledzi twoje ruchy, bo przyzwyczaiłeś go, że "lada moment" możesz poczęstować go informacją o "wielkim bogactwie". Oczywiście żadnego bogactwa nie masz i najchętniej pozbyłbyś się całej reszty swoich udziałów, nie możesz tego jednak zrobić, bo kurs z miejsca poleci o kilkadziesiąt procent a tobą zainteresuje się prokurator. Poza tym potrzebujesz środków, żeby finansować ten cały cyrk, a nikt nie chce ci ich pożyczyć, bo nie masz żadnych zadowalających zabezpieczeń. Próbujesz więc pozyskać pieniądze z giełdy poprzez dodruki akcji z wyłączeniem prawa poboru, ale tutaj też zgrzyt, bo ich wartość nominalna to 10 PLN i poniżej tej ceny emitować nie możesz. Teoretycznie więc nie powinien znaleźć się nikt, kto to po 10 PLN kupi, skoro z rynku może sobie wziąć po 3. I tutaj wkraczają do akcji spółki-słupy. Na początek tworzysz więc jakiś byt o kapitale zakładowym 5.000 PLN, wymyślasz dla niego ładnie brzmiącą nazwę (żeby pasowała do twojej branży) po czym rejestrujesz i zaczynasz prowadzić "działalność". Starasz się o koncescje, albo tworzysz oprogramowanie, czy coś tam opatentowujesz. Generalnie chodzi tylko o to, żeby spółka miała jakąkolwiek dodatkową wartość, którą potem sam sobie wycenisz na tyle, ile jest ci aktualnie potrzebne z uwzględnieniem aktualnego kursu akcji spółki głównej. Po utworzeniu spółki potrzebujesz jeszcze jednej firmy, która byłaby "właścicielem" bądź "głównym udziałowcem" stworzonego przez ciebie słupa nr. 1. Słup numer dwa rejestrujesz na Cyprze, ze względów podatkowych. I możesz już przystępować do dzieła. Twoja "główna" firma wydobywcza ogłasza chęć nabycia słupa nr 1., argumentując to dywersyfikacją działalności, albo czymkolwiek innym, byle tylko choć trochę trzymało się kupy. Ten "właściciel", czyli słup nr 2. zgadza się, żebyś zamiast gotówki zapłacił mu akcjami, które ten wspaniałomyślnie obejmie po 10 PLN. Jeśli więc chcesz dajmy na to pozyskać 30 mln. złotych, to wyceniasz "słupa nr 1" na 100 mln i płacisz cypryjskiemu właścicielowi 10 mln akcji. Następnie finalizujesz transakcję. Twoja "główna" firma pozyskuje "Słupa nr 1" (możesz potem spróbować wypchnąć go na New Connect, albo gdzieś za granicą i wyciągnąć jeszcze trochę kasy tam), ty "dodrukowujesz" stosowną ilość akcji i przekazujesz cypryjskiemu "Słupowi nr 2", który od razu puszcza je prosto na rynek. W ten sposób uzyskujesz spore pieniądze bez większego wysiłku, dodatkowo unikając zamieszania, które niewatpliwie powstałoby, gdybyś robił takie hocki klocki na swoje konto. Numer ten można powtarzać dopóty, dopóki znajdą się nabywcy twoich akcji
Oczywiście głęboko wierzę, że Oil nie stosuje takich praktyk, dlatego skorzystałem z przykładu, który ma unaocznić ci, dlaczego czasem pomiędzy dwie polskie spółki wsadzany jest zagadkowy cypryjski pośrednik.
Dlaczego milczycie w tej sprawie?Dlaczego media milczą?

Treści na Forum Bankier.pl (Forum) publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją.

Bonnier Business (Polska) Sp.z o.o. nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl artykułów 12 i 15 Rozporządzenia MAR (market abuse regulation). Złamanie zakazu manipulacji jest zagrożone odpowiedzialnością karną.

Zamieszczanie na Forum propozycji konkretnych decyzji inwestycyjnych w odniesieniu do instrumentu finansowego może stanowić rekomendację w rozumieniu przepisów Rozporządzenia MAR. Sporządzanie i rozpowszechnianie rekomendacji bez zachowania wymogów prawnych podlega odpowiedzialności administracyjnej.

Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.

[x]
PETROLINV 46,97% 1,94 2017-06-28 17:04:44
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.