Rozwiązanie umowy ze Square Enix Limited na projekty Gemini i Madness było oczywistością no ale mimo wszystko rynek zapewne liczył na jakąś niespodziankę. oj kurczą się partnerzy do współpracy :-)
No a tak na marginesie to ze spółki gamingowej z ambicjami zrobił się podwykonawca - klepacz kodu.
Zmarnowany cały potencjał i cała kasa z wejścia na GPW. PCFG jest w punkcie wyjścia sprzed wejścia na giełdę a nawet gorszym bo stracił zaufanie inwestorów a własne gry kompletnie nietrafione.