OK, rozumem dywidendy nie będzie bo kasa jest wpłacana na inne cele, a bądź co bądź zysk na spółce JEST i jest stosunkowo wysoki i chociaż jest on lokowany głównie w zakup alchemii to mimo wszystko takie działanie też ZWIĘKSZA WARTOŚĆ AKTYWÓW więc wartość (księgowa) spółki też wzrasta.
Po drugie, czy karkosikowi już teraz mogłoby zależeć na zwiększeniu wartości impexmetalu na giełdzie - np. dzięki temu może ubiegać się o większe kredyty brane pod zastaw akcji własnych i realnie uprawiać lepsze biznesy.
Po za tym większa wartość spółki to dla inwestora samo dobro... impexmetal ma wartość księgową ponad 1,2 miliarda złotych, a jego kapitalizacja wynosi mniej więcej 550 milionów złotych więc pole do popisu jest ogromne.
Zastanawiam się dlaczego miało by zależeć karkosikowi na tak niskiej wycenie? Ja nie znajduję racjonalnych powodów.
Dlatego zastanawiam się czy to właśnie nie teraz jest ten moment kiedy kapitalizacja spółki wzrośnie do poziomów wartości księgowej, a nawet ją przerośnie i to kilkukrotnie.
Myślę że, też tak po prostu - po ludzku, może zacząć romanowi zależeć na powrocie na szczyty listy najbogatszych, zresztą tam gdzie jest jego miejsce, a droga do tego po przez zwiększenie wartości impexmetalu wydaje się najprostszą.
Roman jest już stary i myślę że może zacząć mu zależeć na tym. Czy więc nie da zielonego światła na wzrosty, a może i solidnego kopa?