Domagają się tu co niektórzy, atakują i podbijają nieaktualny wątek to jeszcze raz dla tych żałosnych ,,pogromców" napiszę:
- Wielu dzięki mnie nie sprzedało po 2 zł (bo wtedy tu się pojawiłem - grudzień 2014).
I urosło z 2 zł na 3,70.
Było za co to chwaliłem.
A jak oszukali to sprzedałem i też UCZCIWIE to napisałem.
Można było jeszcze wtedy uciec bo urosło na podbitce pod kontrakt do 3,30 zł.
BEZ POWODU TYCH AKCJI NIE SPRZEDAŁEM.
Spekulacja na tej spółce mnie nie interesowała, ja tu zainwestowałem z myślą o odradzającej się polskiej, zdrowej spółce.
Wszystko skończyło się:
- gdy okazało się, że prezes jest mani.pula.ntem.
- gdy okazało się że jest DRU.KARZ.EM który klamie w tak poważnej sprawie jak emisja.
- gdy okazało się, że nie ma szacunku do mnie i moich pieniędzy i ma gdzieś mnie drobnego inwestora
- gdy okazało się, że nie ma tych wielkich zysków po IIQ które obiecywał
- GDZIE KRYTERIUM USTALANIA CENY? Nie wiedzieli, że takie coś istnieje???
- Gdzie słowo które dali?
Coraz bardziej byłem zdziwiony tym co widzę, tym co się dzieje. Emisja była tylko dopełnieniem czary goryczy.
Przestałem marzyć wierząc w uczciwość pięknie rozwijającej się polskiej firmy.
Piękne, artykuły, populizm itp (Wałęsa wstęgę przecina). Kłamstwo ma jednak krótkie nogi.
Skąd ta nagła potrójna emisja? Dlaczego kolejna ta trzecia emisja 5 mln akcji na 2 lata wisi i czeka - to nonsens?
A kiedy ten kolejny dodruk z emisją dla wybrańców? Zapewni, że już nie będzie? Wierzyć w jego słowa?
A historia z załącznikiem gdzie stabilnemu akcjonariatowi złamali kręgosłup. A te dziwne ruchy akcji przed infami? Przed ogłoszeniem emisji zachowanie kursu to już w ogóle farsa... .
Jak mają tu byś spektakularne wzrosty to Ursus misi nauczyć się prężnie i S A M O D Z I E L N I E działać.
Wiecznie nie będzie rządowego lewara itp. A co będzie jak się skończy?
Ta pomoc miała służyć by stanęli na nogi, a nie przejadali zyski na magów, wróżów i innych wybitnych specjalistów na których Ursus wydaje krocie.
Dopóki samodzielnie nie staną na nogi to będę tu tylko ruchy spekulacyjne, a nie trwały wzrost.