Forum Gospodarka i polityka +Dodaj wątek

Dotychczasowy bilans rządów PO, Tuska i Kopacz jest tragiczny

Zgłoś do moderatora
Oto pierwszy punkt, zadłużenie Polski za rządów PO:

Rząd ukrywa prawdziwe zadłużenie Polski. Grozi nam powtórka z Grecji!
http://supernowosci24.pl/rzad-ukrywa-prawdziwe-zadluzenie-polski-grozi-nam-powtorka-z-grecji/

http://supernowosci24.pl/wp-content/themes/sn/images/twitter.pnghttp://supernowosci24.pl/wp-content/themes/sn/images/technorati.pnghttp://supernowosci24.pl/wp-content/themes/sn/images/digg.pnghttp://supernowosci24.pl/wp-content/themes/sn/images/delicious.pnghttp://supernowosci24.pl/wp-content/themes/sn/images/blip.pnghttp://supernowosci24.pl/wp-content/themes/sn/images/googlebookmark.pnghttp://supernowosci24.pl/wp-content/themes/sn/images/facebook.pnghttp://supernowosci24.pl/wp-content/plugins/wp-print/images/printer_famfamfam.gif
http://supernowosci24.pl/wp-content/uploads/2012/07/IMG_0019-300x178.jpg
W ciągu niespełna 5 lat rządów Donald Tusk zadłużył Polskę o ponad 300 mld zł. Fot. Archiwum
Polska zadłużona jest na 840 mld zł. Bezsensownych wydatków rządu i samorządów jednak nie brakuje, bo i tak za wszystko zapłacą obywatele.
Już za kilka lat Polska może okazać się drugą Grecją. Wszystko przez ogromne zadłużanie państwa przez rząd PO-PSL, które w tym roku każdego Polaka będzie kosztowało średnio 1117 zł. Tyle właśnie wynoszą odsetki od długu wypłacane zagranicznym instytucjom finansowym. To więcej niż wydatki na drogi, koleje, policję i wojsko razem wzięte! Według obliczeń „Pulsu Biznesu” większa kwota niż na spłatę długu pójdzie w tym roku tylko na ZUS, ale już w następnym ta kolejność może ulec zmianie. Prawdopodobna jest nawet sytuacja, że ludzie będą musieli na ulicy protestować przeciwko podwyższaniu podatków. Jednak to i tak nie pomoże i dopiero wtedy poczują, że ich pieniądze zostały zdefraudowane.
Z 6878 zł, jakie statystyczny Polak odda w podatkach PIT, CIT, VAT i akcyzach do budżetu państwa w 2012 roku, prawie połowę rząd przeznaczy na 3 obszary: oświatę, emerytury i renty oraz… obsługę długu publicznego. O ile jednak wydatki na szkoły są inwestycją w przyszłość, a składki na ZUS wracają do gospodarki jako emerytury i renty, to spłata zadłużenia znika w czarnej dziurze, która z roku na rok jest coraz większa. Jeszcze w 2007 roku, w którym Platforma Obywatelska przejęła władzę, odsetki od długu kosztowały Polaków 728 zł rocznie. W ciągu niespełna 5 lat obecna władza zadłużyła Polskę o kolejne 300 mld zł, przez co obywatele dokładają teraz 400 zł więcej.
Tylko kreatywna rachunkowość ministra Rostowskiego zapobiegła przed przekroczeniem progu ostrożnościowego długu, czyli 55 proc. PKB. Sposób na ukrycie faktycznego zadłużenia państwa jest prosty – część długu publicznego chowana jest w Krajowym Funduszu Drogowym oraz na nowych subkontach ZUS. Dzięki temu Rostowskiemu wyszło, że zadłużenie Polski wynosi dokładnie… 54,99 procenta PKB! Takiego ministra finansów może nam pozazdrościć cała pogrążona w kryzysie Europa!
Ile faktycznie wynosi dług?
Obecnie licznik długu publicznego uruchomiony w centrum Warszawy przez Leszka Balcerowicza wskazuje 840 mld zł! Kilka tygodni temu Jacek Rostowski postulował Balcerowiczowi ściągniecie licznika, tłumacząc to spadającym długiem publicznym w relacji do PKB. Tyle, że to jego kolejne kłamstwo, ponieważ oficjalne statystyki nie biorą pod uwagę części wydatków, które w przyszłości będą musiały zostać pokryte pieniędzmi podatników. Najlepszym przykładem jest tutaj skok na OFE, który nie zmniejszył zadłużenia publicznego, a jedynie przełożył w czasie wydatki państwa na emerytury. We wrześniu 2009 roku ekonomiści Instytut Sobieskiego policzyli pozabilansowe zadłużenie Polski, biorąc pod uwagę wszystkie zobowiązania, które kolejne rządy będą realizowały w przyszłości. Po uwzględnieniu oficjalnego zadłużenia, przyszłych zobowiązań funduszu emerytalnego, zobowiązań związanych z KRUS, przyszłych kosztów emerytur mundurowych, pracowników wymiaru sprawiedliwości i nauki oraz kosztów funduszu emerytur pomostowych, wskaźnik polskiego długu do PKB wyniósł… 208%. A przecież przez ostatnie 3 lata nasze zadłużenie znowu znacznie wzrosło!
Grecka tragedia w Polsce?
Obecnie na każdego obywatela przypada ponad 22 tys. zł długu, a wynika to z niczego innego jak ze złej polityki kolejnych rządów. To olbrzymie zadłużenie trzeba będzie systematycznie spłacać, a jeśli gospodarka tego nie wytrzyma, to czeka nas powtórka z Grecji. Tyle, że tam przynajmniej przed kryzysem obywatele czuli, że państwo pożycza pieniądze dla nich. Dziesiątki rodzajów dodatków do pensji (m.in. za mycie rąk), trzynastki, czternastki, a nawet piętnastki (!) w budżetówce. Grekom żyło się bardzo wygodnie, ale po prostu przeholowali. Tymczasem w Polsce, mimo ogromnego zadłużenia, pieniędzy brakuje na niemal wszystko! Do ZUS-u trzeba było zabrać z OFE, w służbie zdrowia oszczędza się na najbardziej chorych, gwałtowanie tnie się wydatki na aktywizację bezrobotnych, stażystów, a teraz na oświatę. Gdzie się podziały te setki miliardów złotych, które rząd pożyczył za granicą w imieniu Polaków?

Dług Polski wynosi już 4 BILIONY zł !!!
http://amerbroker.pl/?go=content&action=show&id=350
 
 Aktualizacja artykułu sprzed 5 lat. Całkowite zadłużenie Polski czyli dług jawny i ukryty na 20 lipca 2015 roku przekroczył już kwotę 4 biliony PLN !!!
Oficjalne media milczą ale taką kwotę potwierdza także fundacja rozwoju obywatelskiego Leszka Balcerowicza - grabarza polskiego przemysłu i bankowości, jednego z największych szkodników Polski. Jawny dług publiczny sięga 58 % PKB a łącznie z długiem ukrytym daje to sumaryczne zadłużenie Polski sięgające ponad 200 % PKB !!! Mija właśnie 5 lat od napisania poniższego artykułu i w tym czasie przybyło nam 1 bilion PLN długu. Zbliżające sie osłabienie złotego może wysadzić Polskie finanse w kosmos. 
Na któreś z kolejnych wakacji nie będziemy musieli wyjeżdzać już do Grecji :) Polacy zacznijcie bać się o swoje pieniądze pozostawione w zachodnich bankach, przenoście rachunki do PKO BP lub banków spółdzielczych bo w szybkim tempie zbliżamy się do przekroczenia Rubikonu i za kilka/kilkanaście miesięcy jeden z poniedziałków będzie nazwany czarnym.

Prawdziwy dług publiczny Polski wynosi ponad 200% PKB!
http://www.sobieski.org.pl/wp-content/uploads/raport_dobrowolski_e_book.pdf

Dług Polski.Grozi nam powtórka z Grecji!
http://nowyekran.info/dlug-polski-grozi-nam-powtorka-z-grecji/

Martkentingowa propaganda twierdzi że jest pięknie pomimo  35 276 zł …długu  jaki ma każdy Polak w Polsce i z polskim obywatelstwem, poza Polską. Tylko odsetki to tylko 54 123 507 598 a odsetki od długu państwa dla każdego Polaka wynoszą:1 422 zł.Jeszcze w roku 2014 r. wyniósł 826 mld 745,8 mln zł, był wyższy o 24 mld 612,8 mln zł (3,1 proc.) wobec III kw.Oficjalnie  ale niestety w roku 2015 to ..tylko 1.349.872.000.000 i wzrasta.A co nato brokerzy i handlarze giełdowi sorry maklerzy?Całkowity dług Polski przekracza 220 procent PKB. Zadłużenie takie w relacji do PKB jest 2 razy większe niż zadłużenie Grecji !!.
Nie chcę paniki ale ani POPIS ani Balcerowicz ani Petru z nowoczesna pl nie mają szans i alternatyw..Rząd przyjął projekt nowej ustawy budżetowej. Zakłada on deficyt budżetowy na poziomie 55,2 mld zł
Banksterzy przejęli władzę, opłacili polityków i doprowadzili do dramatycznego wzrostu zadłużenia prywatnego i publicznego. Dlaczego? Od każdej transakcji finansowej jakiś bankster pobiera prowizję, od udzielenia kredytu jest prowizja i marża odsetkowa, od emisji obligacji są różne opłaty, od transakcji kupna i sprzedaży też są prowizje. Im większy dług, tym więcej banksterzy zarabiają i tym bardziej uzależniają od siebie ludzi i firmy. Więc długi rosną bez opamiętania
W ciągu 7 lat zadłużenie Polski u inwestorów zagranicznych wzrosło trzykrotnie w przeliczeniu na złotówki – ze 150 mld zł do 483 mld zł. Polski dług kupują amerykańscy inwestorzy, a także rządy innych krajów na przykład Japonii i Kanady. Ci ostatni to bardzo sympatyczni klienci. Kiedy przyszedł termin spłaty długu, uznali, że jesteśmy stabilnym krajem i zamiast pobrać gotówkę, zamienili to na jeszcze większy pakiet obligacji. Największe ryzyko polega na tym, że polskie obligacje kupuje kapitał spekulacyjny – ostrzegają ekonomiści.
 
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl