Podoba mi się ta rozmowa o emeryturach
Właśnie myśl o przyszłości przywiodła mnie 5 lat temu na giełdę.
Bessę przeżyłem.
Hossę przeżywam.
Pora zacząć zarabiać na emeryturę.
Daję sobie 10 lat od teraz, czyli łącznie 15 lat, by osiągnąć niezależność finansową od tych wszystkich aparatów państwowych.
Będę miał wtedy 33 lata.
Myślicie, że niemożliwe?
Podobno jednej osobie na 10 000 się udaje.
To dużo większa szansa niż w L*tto.
A "nusz" widelec się uda.
To pisał ja, kurdefw20.