Poezye oryginalne i tłumaczone Kazimierza Brodzińskiego, Sanok 1856
http://books.google.pl/books?q=Holly&id=zoUAAAAAcAAJ&hl=pl&output=text#v=onepage&q&f=false
1). „Przypominam sobie, iż czytałem przed kilką laty jeszcze jedne kartkę, dziś już zatraconą, w której opisywał lustracyę, czyli powitanie wojsk polskich przez Napoleona. Tam młody oficer Brodziński, okazał, że umiał czytać w głębi serc ludzkich, i że miał sąd trafny, przenikliwy, wyższy od powszechnie panującej wtedy opinii.
2). Wiernie co do litery powyższy dzienniczka urywek skopiowałem. —Holly.
3). Dziennik obozowy z dnia 7. maja z Siennicy pisany przez Kazimierza Brodzińskiego może w części zastąpić biografie tego męża. Rzecz, towarzystwo, przypadki i uczucia, wszystko przez niego samego odmalowane, są najrzetelniejszym obrazem stanu duszy autora. Wypada tylko dodać ogółową przed wejściem do wojska, o nim wiadomość; Urodził się r. 1791. w Galicyi, w cyrkule sandeckim, w starostwie lipnickiem. Ojciec jego kupił w tem starostwie na dożywocie od starosty (zda mi się Ossolińskiego) wieś Królówkę.... Oddany był wraz z bratam starszym Andrzejem do najbliższych i najlepszych wówczas szkół gimnazyalnych w Tarnowie, z pięciu klas złożonych. Przy ukończeniu tychże około roku 1809., wszedł do wojska, wiedząc zwłaszcza, jak sam powiadał, że mając pogrzebioną matkę, nie zrobi zmartwienia w domu, bo ojciec z siłą męską pobłogosławi go zdała. Odbył kampanię 1812. roku i nieprzerwanie był we wszystkich wypadkach wojennych przy artyleryi aż do bitwy pod Lipskiem, w której dostał się w niewolę. Z tej wypuszczony bez funduszu, nie mogąc i nie mając po co wrócić do domu, bo ojciec odumarł; błąkał się tymczasowo u przyjaciół. Wkrótce otworzył mu się spadek po krewnych w poznańskiem, który dla potrzeby połowo ustąpiwszy, podniósł. W czasie ogólnego pokoju, przybył do Warszawy, a czując sterane siły wojnami, się wziął bydź użytecznym krajowi w innym zawodzie, Dalsze koleje jego życia są znajome spółczesnym, a znajdują się w aktach komisyi rządowej i w aktach emerytalnych.— Szczegóły zaś jego domowego życia, rozmaite doznane w nich przemiany, przyczynę trawiącego smutku i w końcu śmierci, mógłby tylko wykryć sam Brodziński, bo ile głęboko czuł i myślił, tyle wszystko w głębi duszy swojej ukrywał."—Holly. /.../