• Obecna sprzedaż akcji to manipulowanie kursem Autor: ~BBI [77.252.47.*]
    Obecna sprzedaż akcji to manipulowanie kursem w celu wywołania podaży. Tak dzieję się już od dłuższego czasu. Gdyby sprzedający faktycznie chciał wyzbyć się akcji, to będzie miał okazję zrobić to już nie długo, gdy spółka ogłosi wezwanie lub ofertę prywatną, nad czym będzie za tydzień głosować WZA. Odbędzie się to sprawnie i szybko i po atrakcyjnej cenie, żeby akcjonariusze chcieli akcje sprzedawać. O jaki wolumen może chodzić w tzw. ofercie prywatnej. O taki, którego wartość wyniesie ok. 4 mln złotych, bo tyle spółka może wydać na skup akcji w najbliższych 12 miesiącach. Za 4 mln złotych można kupić ok. 8% wszystkich akcji po 5 złotych, czyli po cenie 25% wyższej niż obecna. Czy sprzedający o tym nie wie? Oczywiście, że wie. A skoro sprzedaje, to znaczy, że celem jest nie wyzbycie się akcji, ale wywołanie zwiększone podaży>:)
  • Re: Obecna sprzedaż akcji to manipulowanie kursem Autor: ~Olo [93.105.177.*]
    Tak moze byc, ale to tylko spekulacje. Po walnym dowiemy sie co dzieje sie w akcjonariacie. To moze byc ciekawe.
  • Re: Obecna sprzedaż akcji to manipulowanie kursem Autor: ~BBI [78.10.206.*]
    Dnia 2021-06-09 o godz. 20:30 ~Olo napisał(a):
    > Tak moze byc, ale to tylko spekulacje. Po walnym dowiemy sie co dzieje sie w akcjonariacie. To moze byc ciekawe.

    Na WZA nie spodziewam się pojawienia nowego akcjonariusza. Dlaczego? Dlatego, że w porzadku obrad nie ma punktu o zmianach w Radzie Nadzorczej, a tylko te mogą zapoczątkowac proces przejmowania władzy w zarzadzie. Ew. nowy, duzy akcjonariusz miał możliwośc zgłoszenia własnych punktów do porzadku obrad. Skoro tego nie zrobił, to albo nie istenieje, albo ma jeszcze za mało akcji, żeby przeprowadzić własna wolę na przykłąd w kwestii składu RN (odwołanie części luib wszystkich starych członków i powołanie własnych).
    Jak wiesz, mam dwie teorie.
    1. Akcje zbiera ZGI, która sprzeda je później w wezwaniach, dzieki czemu drobnica zostanie wykupiona za grosze, fundusze po 20 złotych za akcję, a w akcjonariacie zostana członkowie zarządu, a w kasie 70-90 mln złotych.
    2. Akcje zbiera inwestor (branżowy?) w celu wrogiego przejęcia spółki. Jest to o tyle ułatwione (teoretycznie), że członkowie zarządu kontroluja oficjalnie ok. 13% akcji. W przypadku walki między członkami zarządu a nowym inwestorem, fundusze zachowają sie biernie, a zatem nowy inwestor musi zebrać ok 20+% akcji, żeby z dużą dozą prawdopodobieństwa skutecznie przepędzić członków zarządu z posad. Ja uważam, że jeśli ten scenariusz jest faktycznie realizowany, to rozgrywka nastąpi na NWZA, które nowy, duży akcjonariusz zwoła nie wcześniej niż wyjaśni się kwestia RT. Wtedy to w kasie spółki pojawią się dziesiątki milionów złotych, które wraz z innymi mniejszymi wpływami, pozwolą wykupić wszystkie obligacje. Przystąpienie nowego wspólnika do projektu RT pozwoli spółce kontynuować tę inwestycję lub sprzedać resztę udziałów. W sumie wg moich szacunków całość udziałów BBI w RT może być warta 100 mln złotych, ale na forum już pjawiają sie spekulacje, że mogą być warte nawet 120 mln złotych. I jedno, i drugie jest możliwe. Ja zakładam, że nowy akcjonariusz raczej sprzeda wszystkie udziały, gotówke przeznaczy na wykupienia obligacji (41 mln zótych) oraz na wypłatę dywidendy, np. 50 mln złotych, co dawałoby ok. 5 złotych na akcje. W ten sposób nowy, duzy acjonariusz zaraz po skutecznym przejeciu wałdzy, wycofałby dzieki wypłacie dywidendy, zainwestowany kapitał, czyli de facto przejałby władze za pieniadze wypracowane przez przejętą spółkę. :)
    Czy takie wrogie przjęcie jest mozliwe? Moim zdaniem jest możliwe, ponieważ w ciagu 2,5 roku, od 2019 roku, wolumen obrotów do dziś wynosi ok. 4,7 mln akcji, czyli zebranie z tego wolumenu połowy, 2,35 mln akcji, dawałoby przewagę właścicielowi tych akcji na Walnym. Średnia cena transakcyjna na tym wolumenie obrotów wynosi ok. 4,3 złotych, więc taki pakiet 2,35 mln akcji kosztowałby w zakupie ok. 10,1 mln złotych. Za takie pieniądze można było teroetycznie przejąć kontrolę nad ogromnym majatkiem spółki, na który składaja się:
    1. Udziały w RT o wartości szacunkowej 100 mln złotych
    2. Gotówka z Złota44, nalezności, zwroty nakładów na RT w sumie, szacuje, 30-35 mln złotych
    3. Pasaż Simonsa (po zamianie kina Wars) sacuję 30 mln złotych
    4. Koneser (zysk) 130 mln złotych (podobno wg deklaracji prezesa na ostatnim WZA)
    Razem daje to 290 mln złotych, a dług skonsolidowany wynosi obecnie 80 mln złotych, czyli po spłacie zobowiązan zostaje w kasie 210 mln złotych, w przypadku spieniężenia RT i Pasazu Simonsa.
    Widać gołym okiem, że pokusa przejęcia wrogiego władzy w spółce była i jest ogromna, z korzyści astronomiczne, ponieważ nowy inwestor mógłby taką gotówkę zainwestować we własne przedsięwzięcia i projekty poprzez pozyczki dla własnego podmiotu, czy sprzedawania BBI różnych własnych aktywów. Widzimy, ze za >10 mln złotych można teoretycznie przsejąć kontrolę nad ogromna gotówka i dodatkowo błyskawicznie wycofac w formie wypłaty dywidendy zainwestowane w przejęcie BBI pieniądze.
    tak jest moja spekulacja.:) Dobrej zabawy.:)

  • Re: Obecna sprzedaż akcji to manipulowanie kursem Autor: ~BBI [78.10.206.*]
    Dnia 2021-06-11 o godz. 07:09 ~BBI napisał(a):
    > Dnia 2021-06-09 o godz. 20:30 ~Olo napisał(a):
    > > Tak moze byc, ale to tylko spekulacje. Po walnym dowiemy sie co dzieje sie w akcjonariacie. To moze byc ciekawe.
    >
    > Na WZA nie spodziewam się pojawienia nowego akcjonariusza. Dlaczego? Dlatego, że w porzadku obrad nie ma punktu o zmianach w Radzie Nadzorczej, a tylko te mogą zapoczątkowac proces przejmowania władzy w zarzadzie. Ew. nowy, duzy akcjonariusz miał możliwośc zgłoszenia własnych punktów do porzadku obrad. Skoro tego nie zrobił, to albo nie istenieje, albo ma jeszcze za mało akcji, żeby przeprowadzić własna wolę na przykłąd w kwestii składu RN (odwołanie części luib wszystkich starych członków i powołanie własnych).
    > Jak wiesz, mam dwie teorie.
    > 1. Akcje zbiera ZGI, która sprzeda je później w wezwaniach, dzieki czemu drobnica zostanie wykupiona za grosze, fundusze po 20 złotych za akcję, a w akcjonariacie zostana członkowie zarządu, a w kasie 70-90 mln złotych.
    > 2. Akcje zbiera inwestor (branżowy?) w celu wrogiego przejęcia spółki. Jest to o tyle ułatwione (teoretycznie), że członkowie zarządu kontroluja oficjalnie ok. 13% akcji. W przypadku walki między członkami zarządu a nowym inwestorem, fundusze zachowają sie biernie, a zatem nowy inwestor musi zebrać ok 20+% akcji, żeby z dużą dozą prawdopodobieństwa skutecznie przepędzić członków zarządu z posad. Ja uważam, że jeśli ten scenariusz jest faktycznie realizowany, to rozgrywka nastąpi na NWZA, które nowy, duży akcjonariusz zwoła nie wcześniej niż wyjaśni się kwestia RT. Wtedy to w kasie spółki pojawią się dziesiątki milionów złotych, które wraz z innymi mniejszymi wpływami, pozwolą wykupić wszystkie obligacje. Przystąpienie nowego wspólnika do projektu RT pozwoli spółce kontynuować tę inwestycję lub sprzedać resztę udziałów. W sumie wg moich szacunków całość udziałów BBI w RT może być warta 100 mln złotych, ale na forum już pjawiają sie spekulacje, że mogą być warte nawet 120 mln złotych. I jedno, i drugie jest możliwe. Ja zakładam, że nowy akcjonariusz raczej sprzeda wszystkie udziały, gotówke przeznaczy na wykupienia obligacji (41 mln zótych) oraz na wypłatę dywidendy, np. 50 mln złotych, co dawałoby ok. 5 złotych na akcje. W ten sposób nowy, duzy acjonariusz zaraz po skutecznym przejeciu wałdzy, wycofałby dzieki wypłacie dywidendy, zainwestowany kapitał, czyli de facto przejałby władze za pieniadze wypracowane przez przejętą spółkę. :)
    > Czy takie wrogie przjęcie jest mozliwe? Moim zdaniem jest możliwe, ponieważ w ciagu 2,5 roku, od 2019 roku, wolumen obrotów do dziś wynosi ok. 4,7 mln akcji, czyli zebranie z tego wolumenu połowy, 2,35 mln akcji, dawałoby przewagę właścicielowi tych akcji na Walnym. Średnia cena transakcyjna na tym wolumenie obrotów wynosi ok. 4,3 złotych, więc taki pakiet 2,35 mln akcji kosztowałby w zakupie ok. 10,1 mln złotych. Za takie pieniądze można było teroetycznie przejąć kontrolę nad ogromnym majatkiem spółki, na który składaja się:
    > 1. Udziały w RT o wartości szacunkowej 100 mln złotych
    > 2. Gotówka z Złota44, nalezności, zwroty nakładów na RT w sumie, szacuje, 30-35 mln złotych
    > 3. Pasaż Simonsa (po zamianie kina Wars) sacuję 30 mln złotych
    > 4. Koneser (zysk) 130 mln złotych (podobno wg deklaracji prezesa na ostatnim WZA)
    > Razem daje to 290 mln złotych, a dług skonsolidowany wynosi obecnie 80 mln złotych, czyli po spłacie zobowiązan zostaje w kasie 210 mln złotych, w przypadku spieniężenia RT i Pasazu Simonsa.
    > Widać gołym okiem, że pokusa przejęcia wrogiego władzy w spółce była i jest ogromna, z korzyści astronomiczne, ponieważ nowy inwestor mógłby taką gotówkę zainwestować we własne przedsięwzięcia i projekty poprzez pozyczki dla własnego podmiotu, czy sprzedawania BBI różnych własnych aktywów. Widzimy, ze za >10 mln złotych można teoretycznie przsejąć kontrolę nad ogromna gotówka i dodatkowo błyskawicznie wycofac w formie wypłaty dywidendy zainwestowane w przejęcie BBI pieniądze.
    > tak jest moja spekulacja.:) Dobrej zabawy.:)
    >
    To, co dzieje się z wolumen obrotów i kursem w ostatnich dniach wskazuje, że kupujący wstrzymał zlecnie i czeka na powolne obsuwanie się kursu do poziomu 5 złotych, e niżej i dopiero tam zacznie ponownie zbierać akcje. Nie wykluczam, że obecne systematyczne spadki na kiljutysięcznych wolumenach to skutek manipulacji w wykonaniu w/w inwestora.
    Tak jest moja spekulacja.:)

  • Re: Obecna sprzedaż akcji to manipulowanie kursem Autor: ~reBBI [148.251.21.*]
    DOSKONALE WIESZ jaka masz opiniue na tym forum..... ambicji i honoru to ty nie masz
[x]
BBIDEV 0,00% 6,12 2021-09-17 16:10:03
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.