Mroczna? Faktycznie zmeczona i poirytowana jestem , ale mroczna??? Marudna to tak...ale depresji to nie zauwazylam. Choc jak patrze ze Rado potrzebowal pomocy , a tu nawet nie bylo czasu zajrzec... to depresja.,Nie... raczej bardziej takie male poczucie typu " oj szkoda", ale w zasadzie to i tak kasy teraz nie mam..., wiec kropka i juz.
Dnia 2020-10-29 o godz. 22:16 ~Sheep napisał(a): > Mroczna? Faktycznie zmeczona i poirytowana jestem , ale mroczna??? > Marudna to tak...ale depresji to nie zauwazylam. Choc jak patrze ze Rado potrzebowal pomocy , a tu nawet nie bylo czasu zajrzec... to depresja.,Nie... raczej bardziej takie male poczucie typu " oj szkoda", ale w zasadzie to i tak kasy teraz nie mam..., wiec kropka i juz.
Z perspektywy szerszej, to pomoc jakiej Rado potrzebuje nazywa się coup de grace.
"coup de grace." - trudno powiedziec, zalezy od sytuacji, czasem tez tak kupuje. Ciekawe jak to w koncu potraktowal... Nie wiem, ja sie nie nudze , za duzo zajec, sparw, do tego stopnia ze "już nie wiem". Jak Wy to robicie że się nudzicie??? Kiedy Wy się nudzisie???/ Jej, ja to bym tak chciała się ponudzic...
Kiedyś,jednak, pamiętam, że się nudziłam... W liceum się duzo na lekcjach nudziłam... Faktycznie straszne