Przynajmniej niektórzy z Was pamiętają, że szanowny Sąd ogłaszając upadłość likwidacyjną naszej przeperły poważnie nadszarpnął pewnością siebie niejakiego myszowatego. Konkretnie mówiąc - gdzie niby sędzia komisarz wymacał ca bańkę niezbędną na pokrycie kosztów syndyka ... Odpowiedzi dalej nie znam ale ... Niejaki Tycjan Saltaski, powołany na syndyka masy upadłościowej Fluida, miał okazję popełnić małe faux pas panu Mikuśkiewiczowi ... temu od wysoce śmierdzącej upadłości Marcpolu. Wstępne szacunki były takie, że aby położyć Marcpol trzeba było dołożyć z zewnątrz ca 4 bańki. Tak się jednak nieszczęśliwie (dla Pana Mikuśkwiecza) złożyło, że syndyk Saltarski zaczął odkręcać różne dziwne umowy i powiązane z nimi transfery gotówki ... a jakiś czas później syndyk zaczął się ogłaszać, żeby co poniektórzy wierzyciele byli łaskawi zwrócić się do niego po należną im kasę.Zachciało mu się robić za Świętego Mikołaja czy jak ? Mi samemu przychodzi do głowy, że te ca pięć baniek z ostatniej tj. w czerwcu 2019r. rozeszło się jakoś po prostu tak ... i zaczynam żywić cichą nadzieję, że Jaś Innowator trafił nie tylko na łajzę złośliwą ... ale do kompletu kutą do tego na cztery łapy ... I tak sobie po cichu zaczynym dopuszczać do listy zdarzeń potencjalnie możliwych, że któregoś pięknego dnia (były) prezes Gładki dostanie poleconym kwit, którego sentecję można będzie streścić mniej więcej tak: - W imieniu Rzeczpospolitej Polskiej ja, syndyk Tycjan Saltarski, wzywam cię Jasiu, abyś na ten tychmiast wyskakiwał z kasy... Miłego weekendu życzę. Myszowaty
Będzie dokładnie taka sama. Masz nowe wehikuły do przepalania kasy. Teraz akurat bardziej biotech. Nowe rozdanie i dużo nowych lemingów na giełdzie - wyłaniają sie kolejni liderzy umów, porozumień, listów i buziaczków., kapitalizacje idą w górę pod nieboskłony. Jedyna lekcja dla wszystkich, których potopiły kiedys fluidy, Eexy, brastery, indyga, patrowicze oraz inne smurfy, to grać, a nie inwestować. Grono nowych „inwestorów” już zasiliło rynek - wystarczy oddać im pałeczkę...