ciagle nie rozumiem zachowania posiadaczy akcji wywalających walor. Albo sprzedają ze stratą (i to taką 30-50%), albo z niewielkim zyskiem, ale wtedy musieliby być długoterminowcami, w drugim przypadku biorąc pod uwage plynnosc chyba nie wywalali by po jednym gorszym kwartale, raczej w takie spolki inwestuje sie na lata. zupelnie dziwne zachowanie, chyba ze przewiduja ze wszystkie biznesy badną i firma razem z nimi, pewnie taka szansa też jest ale podejrzewam, że raczej pomijalna, może ktoś ze sprzedających się wypowie?
często taki paniczny PKC świadczy o wysychaniu podaży. trzeba też zauważyć fakt, że jest też popyt który odbiera. Cena jest absurdalna, rozumiem jakby 4FUN wywalił 20 - 30 mln na przejęcia e-commerce, który kompletnie nie miałby szans. ale tutaj inwestycje kapitałowe były niewielkie, platformy już działają, są liderami rynku (cupsell.pl w koszulkach, gadżetach ma dwa razy więcej odsłon niż konkurenci) lub zaczynają rosnąć ( https://www.similarweb.com/website/mustache.pl ), wiec główne inwestycje są w kapitał pracujący. Jedyne wytłumaczenie podaży to czyszczenie TFI (Quercus, PZU wg. stoog.pl) albo brudna gra na obniżenie kursu (średniej) i próba tańszego przejęcia, a na to riposta jest prosta wy...lać, nie sprzedaje:)