"Leon wrócił, bo dawno go nie było. Leona nie było, ale wrócił".
"Poniższy wykres jasno pokazuje, że roczny zysk operacyjny za ostatnie 12 miesięcy (lipiec 2017 -czerwiec 2018) spadł o ponad 1/4, natomiast wynagrodzenia osób odpowiedzialnych za kierowanie i nadzór nad ABC Data zachowały się odwrotnie i wzrosły o ponad 30 procent! Ta tendencja doprowadziła do sytuacji w której wynagrodzenia tych osób za ostatnie 12 miesięcy stanowiły prawie 1/3 zysku operacyjnego i były porównywalne z zyskiem netto osiągniętym w ostatnich 12 miesiącach! Czy istnieje jakiekolwiek merytoryczne uzasadnienie, aby tyle płacić osobom, które z pewnością w części przyczyniły się do mocnego spadku ceny akcji."
Moim zdaniem, to wezwanie to blef mający za zadanie umożliwienie upłynnienia akcji bez radykalnego spadku ceny. Po pierwsze, dopiero teraz cena osiągnęła tą z wykupu. Po drugie, nawet zarząd sprzedaje po 1,27 zł. Po trzecie, nikt nie zdecydowałby się w takiej sytuacji na zbycie spółki zależnej o wartości księgowej 15 milionów za 150 tys. złotych. Po czwarte, żadne tam trupy w szafie lub piwnicy, tylko gmach wzniesiony na pokątnym cmentarzysku, a nawet na zamaskowanych mogiłach zbiorowych po rozwałkach CzeKa, gdzie ziemia się zapada przy chodzeniu, a smród niesie daleko odstraszając inwestorów. Po piąte, 30% zysków operacyjnych i niemal cały zysk netto idzie na gigantyczne koszty zarządu.
Ta spółka nadaje się tylko do zrobienia kariery przez ambitnych prokuratorów oraz napisania wielu prac doktorskich z dziedziny ekonomii, rynku kapitałowego, psychologii oraz kryminalistyki.
Mając na uwadze powyższe, wiarygodność zarządu jest taka, jak twierdzenia o doskonałych interesach z ZSRR. "Oni wzięli od nas za darmo mięso a my w zamian wysłaliśmy im za darmo węgiel." Oczywiście to tylko mem, bo takiej sytuacji z ZSRR nie było.
Nie wiem, czy wezwanie dojdzie do skutku, ale cena pewnie nie zostanie podniesiona. Cel wezwania zostanie zrealizowany, gdyż akcje zostaną upchnięte po 1,27-1,30 zł, zamiast po 0,40 zł. A taka byłaby cena na dziś, po komunikatach, gdyby nie wezwanie. Bo przecież wzywający zobowiązali się, że nie będą niczego kupować.
Gdyby nie doszło do wezwania, to cena będzie pikować w dół do 0,40 zł, a we wrześniu-październiku, przy kolejnym wezwaniu po cenie np. 0,60 zł, inwestorzy oddadzą wszystko z pocałowaniem ręki. Gdyby doszło do realizacji wezwania, to spokojnie można cenę sprowadzić do tych 40 groszy nie robiąc nic, z wyjątkiem podwyższenia kosztów zarządu. No i można będzie zejść z giełdy na jesieni po np. 60 groszy.
Dnia 2019-02-21 o godz. 10:59 ~fox napisał(a): ... > Po piąte, 30% zysków operacyjnych i niemal cały zysk netto idzie na gigantyczne koszty zarządu. ...
dla mnie właśnie to już samo w sobie dyskwalifikuje tę spółkę...
Panie i Panowie tutaj teraz nie jest najważniejsze czy firma ma takie czy inne koszty, zyski, perspektywy itp. Mamy wezwanie na 100% akcji i to jest najważniejsze, gra idzie o podniesienie ceny, 1,3 jest gwarantowane bo muszą skupić tylko 3% akcji, zobaczcie na PCM co myślicie że to taka super spółka?? pół roku temu prosili obligatariuszy o zmianę warunków emisji bo się paliło pod nogami a dziś są 3 firmy gotowe ich kupić zczęło się od 11 a już mamy 20zł. oczywiście tu nie ma mowy o takim podniesieniu ceny ale 1,5-1,6zł jest jak najbardziej realne jeżeli im zależy aby zdjać ABC z giełdy