Oczywiście,że odliczyłem podatek litewski 15%. Nie ma mowy o pomyłce. 0,51 x 4,20 x 0,85 = 1,82 zł. na akcję netto powinno być. A mnie wyszło netto 1,75 na akcję. Licząc inaczej - dostałem 4,05 zł za Euro. Bank pewnie kupił ode mnie Euro po swoich cenach kupna i jeszcze może doliczył prowizję za przewalutowanie. Ale nie chce mi się z nimi wojować. Pal licho.
Ale co się dziwić - zajrzałem dziś na kursy wymiany dewiz w BZWBK i dziś kupują Euro za 4,0236 a sprzedają 4,3154. No to moje 4,05 to i tak nie najgorzej.
Trochę nie fair. Ja tam bym reklamację złożył, bo makler nie powinien dorabiać na przewalutowaniach (zwyczajowo średni kurs NBP, który akurat równy średniemu forexowi był). 4,05 podejrzanie odbiega od ceny godziwej NBP 4,17. Źródłem zysku maklera jest pośredniczenie w transakcjach-prowizje i jeżeli jest jakaś opłata za przeliczanie dywidendy, powinni ją wskazać w ToiP (stosowanie spreadu to opłata). Sprawdź, jak nie ma tego w ToiP, to będą musieli się ustosunkować.