jak kupowałem akcje pylona z swietlaną przyszłoscią miałem w portfely cd-projekt którego sprzedałem na rzecz zakupu wspaniałych według prezesa akcji pylona . Był to rok 2013 /przepłąciłm i do tego tylko objecanki /sliski temat cała ta gogusiowata zagrywka . Pylon -zła inwestycja !
- sprawa 200k wynagrodzen niewyjasniona - zaklad badawczy w chlewni - sprawa niewyjasniona - przenosiny zakladu - HGW (niby powinno byc CHGW, ale HGW pisze sie lepiej) - nowe kontrakty - HGW - emisja - LOL, wielki LOL - stoliki - spoko, ładne, ale w takim momencie wydawac 330k pozyczonej kasy + roboczogodziny na cos co (raczej) nie sprzeda sie od reki... - kontakt wierchuszki z leszczyną - ŻADEN, a patrząc na p. Angielczyka, który był z nami bardzo długo i dalej czasami tu zagląda, z nim też kontakt był żaden - zapłata techpakowi kolumnami - nie wierzę, że pracownicy mieli dostać kolumny za 4-5k w prezencie! (http://allegro.pl/kolumny-pylon-diamond-25-czarny-hg-bialy-hg-dab-i6741613114.html - takich aukcji było więcej)
I tak można w nieskończoność. Miałem nadzieję na fajną firmę z perspektywami i stabilnym wzrostem, czekałem długi czas i dałem się chyba zwieść, panowie z zarządu brzmieli bardzo przekonywująco wraz z ich planami, ale ... No właśnie : wszystkie "ale" są u góry.
Zajęliby się produkcją kolumn i głośników, a nie jakimiś cudami. Może to ja się nie znam na prowadzeniu interesu, ale żyje się ze sprzedaży, a nie emisji i dotacji(nie mówie, że są złe, ale jak się zysk pokazał to wszystko poszło na niewyjaśnione do tej pory wynagrodzenia - premie ?).
Przynajmniej artykuły o przewałach jeszcze za czasów tonsilu zniknęły wreszcie, bo to też dobrze nie działało na potencjalnych inwestorów.