Hipotetyczny opis tego co się dzieje na Vindexusie w związku z brakiem zainteresowania tą spółką. Prosta sprawa wyobraźmy sobie Maklera który chce dokupić papier VIN mam powiedzmy 20.000 akcji VIN. Składam ofertę Sprzedaży 1000 akcji po 5,00 kupuje od siebie i mamy kurs 5,00 Składam ofertę Kupna po 4,90 1000 akcji sprzedaje sobie 1000 akcji i mamy kurs 4,90 Składam ofertę Kupna po 4,80 1000 akcji sprzedaje sobie 1000 akcji i mamy kurs 4,80 Składam ofertę Kupna po 4,75 1000 akcji sprzedaje sobie 1000 akcji i mamy kurs 4,75 Leszcz składa ofertę sprzedaży 1000 akcji po 4,90 bo wymiękł Super Makler kupuje od leszcz po 4,90 1000 akcji Super Makler ma już 21.000 akcji. I tak dalej jak Pan Super Makler kupuje pod koniec roku musi się wykazać zyskiem z funduszu który jest rzekomo agresywny zrobi reklame u znajomych którzy zainteresują się spółką z reiting AAA obkupią się od kursu 5,5 do 8,5 bo to i tak super okazja. Super Makler wykazuje zysk 60 % i jest szczęśliwy na święta.
14 listopada wyniki III kw. wg. słów prezesa zysk ma wynosić tyle co w 2013 r. [po wynikach II kw. też tak sądzę ] ,więc dołowanie winno się za parę dni skończyć , dokupiłem sporo w granicach 5-5,20 zakopałem czekam.
Wyniki nie mają żadnego związku z kursem tej spólki. Niemal wszystkie wyniki były dobre i lepsze od poprzednich a kurs potrafił spadać beż zadnego powodu, tak jak teraz.
moja średnia ok.5,40 ,gdyby zrealizowali zysk jaki prezes obiecywał to dywidenda winna być 10-15 gr. a to by mi dało 2-3 % ,mało ale planują żę w 2015 ma być jeszcze lepiej