powinien mieć zarzuty prokuratorskie.
Zgodnie z prawem to on odpowiada za prawdziwość zawartych w nich informacji. To on przed opublikowaniem informacji otrzymywanych od Palmeriniego ma obowiązek potwierdzić to co Palmerini przysyła mu w e-mailach bo Palmerini to jedyne źródło wiedzy Kluby o tym kredycie. Skoro Palmerini na swojego oficjalnego przedstawiciela w Polsce mianował osobę prawomocnie skazaną za "fałszowanie dokumentów i pomoc w wyłudzeniu kredytu", to Kluba powinien już się bać tego co publikuje.
Henio, czy jak ci tam już do tej pory było :)
Pomimo mojej niewiary w kredyt mam do ciebie jedno pytanko. w Komunikatach jest przywoływany Bank of America; został włączony w te manewry informacyjne nie wykonując żadnych czynności proceduralnych - wbrew sobie?
Myślę, że dokładnie tak jest.
Przeanalizuj dokładnie treść odpowiedzi jakiej Zarząd Depend udzielił Zarządowi GPW.
Tam są informacje które nie mogą być prawdziwe a o których już pisałem wcześniej. Tam nawet nie jest napisane kto wydał decyzje kredytową o której w raporcie pisał Kluba!
Innymi słowy: "Zobaczyła żaba, że konia kują więc i sama nogę podstawia".
Palmerini jako były pracownik amerykańskich instytucji finansowych zna różne mechanizmy operacji finansowych i sprytnie je wykorzystuje do tworzenia złudzenia autentyczności swoich wizji. Palmerini za pieniądze między innymi Depend goni króliczka ale nigdy go nie złapie bo ten króliczek czyli kredyt to wytwór jego fantazji.
Jak mantrę, w ślad za finansistami, będę powtarzał pytanie: Kto zapłacił za wylizingowane na rzecz Depend instrumenty finansowe o których pisze Kluba w odpowiedzi do Zarządu GPW?!!! Kto ponosi koszty tych wszystkich operacji finansowych które należy liczyć w dziesiątkach milionów złotych? Czyżby Prometheusz którego nie stać nawet na płatne serwery i korzysta z darmowych w Wenezueli czy może AITI ze swoja kadra składająca się z przestępców i adresami e-mail na Gmailu?
No nie bardzo. Ściemy podawane były by nieco innymitechnikami - tak uważam.
Dla przyładu:
........Zarząd Depend SA informuje iż w dniu 28 marca 2014 r. otrzymaliśmy kopię pisma Bank of America adresowanego do Prometheus Capital Group potwierdzającego, że 21 marca 2014 r. Bank of America zakończył pozytywnie realizację punktu 3 wspomnianego harmonogramu...........,
Ależ dokładnie i ja o tym piszę.
Perfidia tego polega na tym, że dla rozmycia sprawy wymyślono tzw. "syndykalizację". Stawarza to dobrą sytuację dla Palmeriniego bo pismo od banku ma ale nic w nim nie pisze o Depend. Dlaczego nie pisze nic o Depend? Bo pismo dotyczy "syndykatu" więc dlatego. A gdzie jest potwierdzenie, że Depoend należy do tego syndykatu? Ano nie ma ale to nic nie szkodzi. Informację o tym, że Depend należy do tego syndykatu, według zwolenników kredytu należy traktować jako dogmat i z tym nie dyskutować. Należy i tyle.
Odpowiedz mi proszę kto według Ciebie zapłacił za wylizingowane na rzecz Depend instrumenty finansowe o których pisze Kluba w odpowiedzi do Zarządu GPW?!!! Kto ponosi koszty tych wszystkich operacji finansowych które należy liczyć w dziesiątkach milionów dolarów? Tylko nie pisz, że instrumenty te uzyskano w kredycie bo to jest bzdura dla każdego kto ma choć minimum wiedzy na temat obrotu instrumentami finansowymi.
Raport Depend z dnia 07.01.2014
"...Podstawą tych zabezpieczeń są wyleasingowane na rzecz DEPEND S.A. instrumenty bankowe. Instrumenty te zostały wyleasingowane w formule bezrestrykcyjnej, czyli umożliwiającej cesję praw i użycie ich dla celów sekurytyzacyjnych. Proces leasingu oparty został o umowę \"Security Pledge Agreement\" w myśl której Prometheus Capital Group zobowiązany został do dokonania czynności leasingowych na rzecz DEPEND S.A. Czynności te wykonane zostały przez Bank of New York Mellon Securities z oddziałem w Hong Kongu w oparciu o linię leasingowa Prometheus Capital Group otwartą przez Wing Lung Securities Ltd., będącą wyspecjalizowanym ramieniem leasingowym Banku Wing Lung z siedzibą w Hong Kong..."
Gdy uznałem, że pozytywnego finału nie będzie, już nie grzebię w szczegółach. Zerkam na wykres i coś tam jeszcze, dlatego nie jestem wczytany w "Wing Lungi z Hong Kongu" :)
Nie było potrzeby informowania, kto zapłacił, tak jak Kluba nie napisał w pierwszym info, po ile zapłacił za "łączkę". Dopiero jakiś tam ponaglenie anali z nadzoru poskutkowało i podał kwotę, jak za grunt rolny 6 PLN za m2 czy coś takiego.
Cała materia tego finansowania "jest w powietrzu", to znaczy : brak realnego kapitału, brak nieruchomości stanowiących podstawę finansowania, brak poręczycieli. Latają papiery i trwają kolejne terminy sprawdzenia tego, co już zostało sprawdzone i posłużyło do przyznania kredytu :) czyli wielkie nic. Dlatego - być może - na etapie tego procedowania i płatności nie wystąpiły do tej pory, a wszystko jest tylko w komputerach "Wing Lung" :)
A co stoi na przeszkodzie "dryngnąć" do Kluby i zapytać, kto do tej pory płacił ?
Kluba gdyby wiedział to by napisał już dawno.
Zresztą odpowiedź jest prosta, nikt nie zapłacił bo to co napisano w odpowiedzi do GPW to tylko teoria.
Zastanawiam się kto tak naprawdę jest autorem tekstu przesłanego do Zarządu GPW?
11 kwietnia 2013 roku Zarząd Depend raczył był napisać w raporcie EBI !!!
"....Według wiedzy zarządu Spółki Depend SA procesy związane z kredytem strukturyzowanym są na finalnym etapie procedowania, czas od dziś do zamknięcia transakcji, co rozumiane być powinno, jako przelew środków, nie powinno potrwać dłużej niż dwa miesiące...."