Wszyscy powinniśmy ustawić cenę sprzedaży na 15 zeta i czekać na wyniki.Nie odpuszczać Razem mamy siłę to wywalczyć.Ustawiam od poniedziałku na razie na miesiąc.Zapraszam.
SKUP DO 20 ZŁ ZA AKCJĘ, CZYLI TERAZ JEST ŚMIESZNIE NISKA CENA.
NIESTETY DOBRA DLA SPÓŁKI , CZYM NIŻSZA CENA TYM SZYBCIEJ ZAKOŃCZĄ SKUP.
WIĘC TAK JAK JUŻ TU PISANO USTAWIAĆ SPRZEDAŻ NAJLEPIEJ POWYŻEJ 10ZŁ.
TYLKO CZY WSZYSCY NA TO PÓJDĄ ?
Jakie 20 pln/akcje? Skup będzie po około 7 pln i mniej. Przecież to wynika z liczby akcji skupowanych i kwoty na to przeznaczonej. Zresztą to już robią.Tak będą grać nastrojami naiwnych akcjonariuszy manipulując kursem, że spowodują oscylacje kursu w granicach 6,5 - 7,5 pln/akcje. Nie muszą się spieszyć, mają na to cztery lata.
Nie jest napisane że muszę skupić te 150 000 tyś. Akcji. Napisane jest że maksymalnie mogą tyle kupić więcej Im nie wolno. Wydać mogą na ten cel MAKSYMALNIE 1.069.5212.76 zł. Ale przy tym kursie myślę że w miesiąc się wyrobią. No chyba że obroty wzrosną to będzie szybciej.
W najbliższym czasie raczej większej rewolucji na tej spółce się nie spodziewam.
Pozdrawiam marzycieli 2010 roku. Wykres piękny ale nierealny w 2011.
jDziś już skupują - po 6,61 pln, 6,80 pln. Szkoda, że są chętni tak nisko sprzedać swoją skórę. Teraz skupują ręcznie, ale mogą ustawić program na skup w pewnym przedziale cenowym i automatycznie rybki będą wpadać w sieć. Nie zlecać sprzedaży poniżej pewnego przyzwoitego poziomu, powiedzmy, około 9 czy 10 pln, a może więcej. Nie wiem jaka jest przyzwoita cena ,ale w zaszłym roku Kompap chciał skupywać po około 10,5 zł
Oj ludziki ludziki.
Tak dla przypomnienia jakbyście zapomnieli lub nie wiedzieli.
Muza: Grupa zakończy ten rok na plusie
Anna Koper 06-12-2010, ostatnia aktualizacja 06-12-2010 00:56
Giełdowa Muza w tym roku osiągnie dodatni wynik netto – wynika z wypowiedzi jej prezesa Marcina Garlińskiego.
źródło: PARKIET
+zobacz więcej– Oczekujemy, że nie będzie on niższy niż w minionym roku (skonsolidowany zysk netto przypisany akcjonariuszom jednostki dominującej sięgnął wówczas 424 tys. zł, a przychody 42,6 mln zł – red.). Obroty mogą się okazać niższe, gdyż przed rokiem mieliśmy kilka barterowych umów reklamowych, które zwiększyły naszą sprzedaż o około 1,5 mln zł – mówi szef wydawnictwa.
– Przychody ze sprzedaży książek powinny być jednak zbliżone do ubiegłorocznych, gdyż mamy w ofercie trzy bardzo dobrze sprzedające się tytuły. Są to książki Carlosa Ruiza Zafona, Harukiego Murakamiego i Kingi Rusin – dodaje.
Garliński informuje, że dobrze przedstawiają się również perspektywy spółki na przyszły rok, gdyż już teraz wie, że będzie mieć silniejszą ofertę – wyda dwie kolejne książki Zafona i dwie Murakamiego.
Szef wydawnictwa mówi, że Muza nie zrezygnowała całkowicie z wprowadzenia na NewConnect Wilgi. Giełdowe przedsiębiorstwo kontroluje 50 proc. kapitału wydawnictwa dziecięcego. – To, czy i kiedy spółka zadebiutuje na tym rynku, uzależnione będzie od koniunktury oraz od tego, jak zakończy się dla niej ten rok. Liczymy na to, że wynik netto będzie zbliżony do zera – mówi Garliński.
Dodaje, że wchodząca w skład giełdowej grupy spółka przeszła bardzo silną restrukturyzację kosztów, co będzie widać w wynikach w 2011 r. Obecnie jest w trakcie negocjowania ciekawego kontraktu wydawniczego. Szef Muzy nie chce jednak póki co mówić o szczegółach
Już niedługo za mniej niż 9 zł nie kupicie zwłaszcza że popyt może być nakręcony przez samą Muzę (skup akcji)
Skurczybyki trzymają kurs nisko. Ale dzieki leszczykom sprzedającym po 50 akcji nie muszą się zbytnio wysilać. Może to i dobrze niech się akcjonariat trochę przeczyści. Reszta ustawii sprzedaż pow. 9 zł.
widać Muza nie chce dać zarobić akcjonariuszom i wzbudzić popyt na swoje akcje. oby im to wyszło na dobre... bo może się okazać, że to będzie gol samobójczy.
We wtorek 14 bm spółka skupiła nie wiele - myślę, że około 1000 akcji. Dzisiaj, niestety, znacznie więcej i to średnio po 6,55 pln. Szkoda, że jest podaż przy tak niskim kursie, bo to znaczy, że skup nie musi wywołać wzrostów. Sprzedający grają przeciwko sobie.
Liczba akcji, itp. to moja prywatna sprawa, ale mogę powiedzieć, że nie jestem wielkim akcjonariuszem :) a zysk...liczę, chyba jak każdy z resztą, na jakiś zysk...a jaki czas? Mogę poczekać.
czerwona zaraza wyhamowała, ale na jak długo?
czy jutro czeka nas miłe zaskoczenie, czy idziemy w błoto???
mimo wszystko wołałbym to pierwsze. żeby tak o ten % dziennie przez tydzień poszła... pomarzyć można... :)
Oj, i w błoto kolego.
Marzenia zostawmy sobie na wakacje w Grecji.
A na giełdzie to się nie marzy, ale sprzedaje i kupuje.
Jeśli jest ktoś jeszcze, kto wierzy w te 20PLN za akcję, to niech się odezwie. Najlepiej żeby to był kontrolowany przeciek, że jutro idzie Muza o 15% i wszyscy się cieszą... oby nie z 5,95...
Ja to widzę tak.
Mamy do czynienia z klasycznym zaniżaniem kursu. Prawdopodobnie przez samą spółkę po to aby odkupić jak najtaniej. A jak widać nie brakuje leszczy, którzy są gotowi po takiej cenie sprzedawać. Ale jak się leszczom skończą alcje to Muza już tak tanio nie kupi. Na mój nos wyleszczanie dobiega ku końcowi. Kiedyś pojawił się apel aby się ustawić ok 15 zł na sprzdaż. Może to i nie głupi pomysł.
Można jeszcze chwilkę poczekać na wejście ale lada moment moze się okazać że już jest za późno.
Pozdro dla cierpliwych (bo własnie dla nich jest ta spółka)
NIESTETY LESZCZA NIE STAĆ NA DŁUGOTRWAŁĄ INWESTYCJĘ I DLATEGO BĘDZIE UCIEKAŁ Z TEGO MARAZMU I SPRZEDAWAŁ PO 50-100 AKCJI.
OCZYWIŚCIE ZANIŻANIE KURSU JEST WIDOCZNE , IDEALNE DLA PRZEPROWADZANEGO SKUPU.
WYLESZCZENIE NASTĄPI DOPIERO WTEDY, GDY O 9.00 NIE BĘDZIE MIAŁ KTO OTWORZYĆ SPRZEDAŻY PO TAK NISKIM KURSIE. I TO BĘDZIE MOMENT NA USTAWIENIE SPRZEDAŻY NA NP. 15zł.
OCZYWIŚCIE JEST RYZYKO, ŻE SPÓŁKA BĘDZIE SPRZEDAWAĆ SAMA SOBIE.
do cierpliwych świat należy...
tak Kolego, może to i jakiś pomysł - giełdowy i owszem - ale kto będzie inwestował w tę spółkę, bo jak na razie to widzę: Wolumen - 2 251 szt.
Wartość obrotu - 13 641 zł, i w dodatku od 5 lat z wyjątkami oczywiście - ale jak je przewidzieć??? - na czerwono... to nie są złote żniwa, ale chyba truskawkowe... to tak na pocieszenie... oczywiście wszystko się może zdarzyć... pozdrawiam