To bardzo proste (scenariusz zakładający obsadzenie stanowisk w GPPI przez Kiszkę, Kenicer i im podobnych):
1. 25.06. GPPI przejmuje władzę w Mewie A TYM SAMYM KONTROLĘ NAD PONAD 50% LICZBY GŁSÓW GPPI;
2. Kiszka z Kenicer lub ich prokurenci obejmują na bardzo krótko stanowiska w zarządzie GPPI;
3. Paktor i Potempa zarządzający Mewą, a tym samym korzystający z uprawnień do korzystania z ponad 50% iczby głosów w kapitale GPPI wnosi o zwołanie Nadzwyczajnego Zgromadzenia Akcjonariuszy GPPI, na którym korzystając z akcji własnych, Mewy oraz 100 % poparcia pozostałych akcjonariuszy GPPI odwołuje zarząd Kiszki i Kenicer i obsadza go własnymi ludźmi. W tej rozgrywce Kiszka i Kenicer jako osoby reprezentujące samych siebie nie dysponują niczym, nie wspominając już o jakimkolwiek poparciu, gdyż indywidualnie akcji GPPI nie posiadają, bo w tym momencie ma je Mewa będąca w zarządzaniu Petempy i Paktora, ;
4. W tym punkcie kurs akcji GPPI oscyluje już w przedziale dla "krótkowidzów" w zakresie wartości od 2,5 do 3 zł; (A co dalej opiszę w innym poście za kilka do kilkunastu dni);
5. W czasie krótkich rządów w GPPI Kiszki i Kenicer nowy zarząd niewiele działa lub działa na szkodę GPPI. I w tym drugim przypadku Paktor i Potempa po jego odwołaniu stwierdzając fakt łupieżczej działalności składają do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa wraz z wnioskiem o dokonaniu zabezpieczenia na akcjach Mewy, znajdujących się w posiadaniu Kiszki i Kenicer, którzy w przewidywaniu tego przepisując w popłochu na osoby trzecie swój majątek oraz sprzedając akcje Mewy na GPW lub za 0,5 grosza na podstawie umowy na zawsze znikają z horyzontu;
6. Zanim jednak znikną, Kiszka i Kenicer korzystając z uprawnień wypływających z posiadania 18% akcji Mewy podejmują inicjatywę zwołania Nadzwyczajnego Zgromadzenia Akcjonariuszy Mewy w celu odsunięcia od władzy Petempy i Paktora, co kończy się fiaskiem z tych samych powodów, z których stracili uprzednio władzę w Mewie - NIKT Z POZOSTAŁYCH AKCJONARIUSZY MEWY REPREZENTUJĄCYCH 82% JEJ KAPITAŁU ICH NIE LUBI;
7. Jak by na to nie spojrzeć zawsze ostatni i decydujący o wygranej ruch należy do Paktora i Potempy, dlatego, o ile nie zechcą być złośliwi, to w swej wyrozumiałości pozwolą Kiszce i Kenicer na wymianę akcji , a tym samym na zachowanie resztek wpływów w Mewie. Dlatego też kolega Jazzy może mieć rację w tym, iż wszystko to stanowi jedynie zabezpieczenie właściwego przebiegu obrad, na wypadek gdyby Kiszce i Kenicer zabrakło zdolności do racjonalnej oceny sytuacji.
7a. W tym punkcie z powodu braku konieczności realizacji scenariusza przedstawionego w punktach od 1. do 3. kurs akcji GPPI oscyluje już w przedziale dla "krótkowidzów" w zakresie wartości od 2,5 do 3 zł;
8. Paktor i Potampa od wielu lat działają w branży windykacyjnej, czego początki sięgają odległych czasów, kiedy nawet zamysł powołania do życia GPPI jeszcze nie istniał. Są to starzy wyjadacze, dla których wyciskanie maksimum zysków z tego, co dla innych wydawało się już niewykonalne, to chleb powszedni. To ich żywioł i ich warunki, dlatego należy się liczyć z tym, iż i tą sytuację postanowią wykorzystać do maksimum, nie pozostawiając Kiszce i Kenicer nic.
Reakcja zarządu Mewy na przedłożenie przez GPPI projektu uchwały będącej de facto aktem dymisji owego zarządu była oczywista, a tym samym bardzo przewidywalna. Dlatego trudno sobie wyobrazić, aby zarząd GPPI, podejmując akcję ofensywną przeciwko Kiszce i Kenicer, nie liczył się z podobnym posunięciem wymierzonym właśnie w zarząd GPPI.
Na co więc zarząd GPPI liczy? - Teraz już chyba nie pozostawia wiele do myślenia kwestia, iż liczy na głosy zorganizowanego ruchu oporu akcjonariuszy Mewy stanowiącego łącznie 82 % liczby głosów.
W sytuacji posiadania niespełna 9% liczby akcji Mewy nikt rozsądny nie porwałby się na przeprowadzenie akcji ofensywno-zaczepnej w odniesieniu do zarządu Mewy, z którego dwoje atakowanych członków ma 18% głosów. Tu nie ma miejsca na blef. Za tym musi się kryć rozgoryczenie akcjonariuszy Mewy, której zarząd spowodował spadek kursu jej akcji do jednego grosza, co nawet przy tym poziomie nie zainicjowało najmniejszego popytu na te "walory", a co więcej spółka generuje coraz większe gigantyczne straty.
Z pewnością Paktor i Potempa dysponują potwierdzonym formalnie poparciem wystarczającej części free floatu Mewy dla przeprowadzenie swych zamierzeń, o co zapewne uprzednio zadbali, decydując się w konsekwencji na bezkompromisową strategię działania.
sprzedawajcie, sprzedawajcie, woreczki na tańsze akcje cały czas nadstawione
słuchajcie szczekania mewy i innych kundli a na pewno dobrze na tym wyjdziecie
zostaniecie na stacji bez akcji i będziecie obserwować pociąg odjeżdżający do stacji 2-3PLN
niedługo przypomnę ten post na forum
Pozdrawiam Cierpliwych !!!