zastanawia mnie jedno w jaki sposób będą dalej manipulowac kursem oszuści z zarządu. Jeśli teraz wykazują że ich teren w centrum wrocławia wart jest 61 zł za m2, m2 jednego z najwiekszych centrów hanlowych w polsce na 12 tys, tereny w konstancinie po 40 zł za m2.to jakie dalej wymyślą kroki. Myślę że w końcu nie znajdzie się żaden "niezależny rzeczoznawca" "wycenić..." cały majątek na wartość nie wiem terenu na 10 zł za metr, ch na 5 tys. wszystko ma swoje granice....
Jak dalej kreatywnie można prezentować wyniki by zaniżać kurs? Czekam na wasze pomysły. Możne podpowiedzmy coś tym "menagerom...."
Każdy rozumnie czytający raport wie że octava na czynszach zarabia ok 12-15 mln netto kwartalnie a wiec ok 50 mln rocznie. i to jest faktyczny zarobek frmy. Rok rocznie firma zaniża wartość swoich nieruchomości za 2009 przeszacowała je o kw 137 mln, w stosunku do 2008 za 2008o ponad 60 mln w stosunku do 2007.
LIcząc jaki naprawdę był zysk spółki otrzymujemy wartość wskaźniki C/Z na wartość trochę powyżej 5 a cena do wartości księgowej licząc wartość nieruchomości chociażby z 2007(wg ich wycen) posiadanych przez octavę te pewnie ok 0,3.
Obecnie octava wyceniana jest przez rynek dzięki manipulacją zarządu na wartość prawie odpowiadającą gotówce w kasie i na rachunkach funduszu.
ja ze swej strony próbuję tematem zainteresować pb, sii, redakce biznesową gw ,rp oraz knf póki co nikt nie odpowiedział na maile które wysłałem. Informacje wysłałem dziś ok południa.
Pozdrawiam
nikt sie tym nie zaiteresuje .... i szczerze to i samego mnie to nie interesuje co oni i gdzie maja i za ile :) wazne zeby kurs drgna w gore o troche grosza i wychodze i wsiadam gdzie indziej :)
Obserwowane fakty są takie:
1. 17 marca spółka informuje o tym, że zaczyna skupować swoje akcje
2. ww. informacja zostaje przykryta 18 marca informacją o tym, że w 2009 poniosła stratę wysokości 81 mln. zł.
3. Strata wynika z wyceny aktywów, o której to wycenie wiadomo, że jest kuriozalna.
4. Spółka ma w gotówce 253 mln. zł.
Myślę, że sprawa wygląda tak:
1. Elliott chce intratnie spieniężyć akcje Octavy inwestorowi branżowemu (może Immoistowi),
2. Aby jeszcze podkręcić swój przychód, za pieniądze Spółki skupuje jej akcje aby jego udział był większy niż obecnie.
3. Aby tanio można było te akcje skupić, publikuje wyniki finansowe Spółki oparte na kuriozalnych wycenach.
4. W ciągu 2 kwartałów zostanie skupionych wystarczająco dużo akcji, co da Elliottowi odpowiednio duży udział w Spółce. Zostaną wtedy przedstawione kolejne wyniki kwartalne - już z odpowiednią wyceną aktywów. Kurs Spółki wzrośnie do sensownej ceny - powiedzmy 7 zł - i wtedy Elliott sprzeda je inwestorowi branżowemu.
$1 bln., którym operuje Elliott nie wziął się znikąd :-)