W pierwszym tygodniu grudnia wszedłem w ryvu oraz data walk. Wyniki skrajnie różne, o pierwszej spółce chcę zapomnieć.Taki upadek na dobrych wiadomościach? Mi to się w głowie nie mieści. Posiadanie tej spółki to dla mnie zbyt duże ryzyko.
DrobnyCiułacz rozumiem Cie dlaczego sprzedałeś, ktoś przy pomocy twoich kolegów z forum grał na zmęczenie akcjionariatu. Te spadki to była celowa zagrywka przy akompaniamencie w porywach do 10 nicków ciągle męczących o spadkach.
Tylko kto i po co zadał sobie tyle trudu. Odpowiedz dla mnie jest prosta kupić po 22 papier który jeszcze kilka dni wcześniej latał po 25
Jeszcze wcześnie i 3 Wiedżmy dziś, ale zamknięcie na zielono dziś może zmienić sytuację diametralnie. Tu ciągle jest dodatkowe ryzyko w postaci ryzyka jakim jest walor, ale arkusz sprzedaży wyczyszczony pięknie.
Jak wchodziłem w RYVU to mi się o uszy obiło YOSHI i tak rozważałem....coś tam pod wojsko itd . Czyli tu nie jest jednak najgorzej a dzisiaj nawet dobrze .
Tylko napisałem jak na małych z biotechu spółkach przy niepowodzeniu można wtopić w jeden dzień :)) tylko tyle dla przestrogi - bo tu też wszystko jest w zasadzie na bajaniu oparte - jak by to nie nazywać . No ale może coś podpiszą wreszcie bo inaczej emisja . Pierwszy kwartał się kończy .
Kasa jest i – co najważniejsze – tempo spalania wygląda na bardziej kontrolowane. Jeśli dojdą nowe granty, umowy albo partnering, to realnie zwiększa się szansa na dowiezienie kluczowych projektów bez presji na szybkie finansowanie.
Ostatnie dwa tygodnie były słabe – swoje zrobiła geopolityka i ogólny sentyment risk-off, który dołożył kilka procent do przeceny. Natomiast to, co zaczyna być ciekawe, to pojawiający się popyt na tych poziomach. Może to sugerować, że rynek próbuje budować lokalne dno, przynajmniej w krótkim terminie.
Gra była pod partnering do końca kwartału – to się jeszcze nie wydarzyło, ale temat nie jest zamknięty. Jeśli coś ogłoszą nawet „w doliczonym czasie”, to dla rynku znaczenie będzie takie samo – liczy się fakt, nie timing.
Widzę że wchodzi też kapitał spekulacyjny, kółkowicze mogą ustabilizować kurs i podpić popyt. Na tych poziomach sprzedawanie mija się z celem. Również liczę na wzrosty i poprawę sentymentu w nadchodzącym okresie.
Różnica między między Tobą i kilkoma użytkownikami jest taka, a na przykład mną czy Waldkiem, polega na tym, że nie negujemy rzeczywistości, tylko dokonujemy analizy sytuacji przez pryzmat tego, jak widzimy spółkę w pełnym aspekcie, a Twoje komentarze to po prostu podciąganie faktów pod z góry założoną tezę bez jakiegokolwiek kontekstu.
Owszem, nawet przy aktualnym bardzo specyficznym zachowaniem kursu, cały czas wspomniam o możliwości pogłębienia spadku. Ale 8 złotych to mi do głowy nie przychodzi w perspektywie najbliższych 12 miesięcy.